Nie było nas – był las, nie będzie nas, bo zniknął las…

Skąd właściwie bierze się woda w lesie lub – by zadać jeszcze bardziej fundamentalne pytanie – w ogóle na ladzie? Niby brzmi prosto, ale odpowiedź w pierwszej chwili jest niełatwa. A to dlatego, że jedną z najistotniejszych cech lądu jest to, że leży wyżej niż morza. Woda za sprawą siły ciążenia spływa zawsze do niżej położonego punktu, więc kontynenty powinny wyschnąć. Przeciwdziała temu stała dostawa wody, którą zapewniają chmury tworzące się nad morzami i  transportowane dalej przez wiatry. Jednak ten mechanizm funkcjonuje tylko w obrębie paruset kilometrów od wybrzeża. Im dalej posuwamy się w głąb lądu, tym robi się bardziej sucho, ponieważ chmury oddają wodę w postaci deszczów i znikają. Już po sześciuset kilometrach jest tak sucho, że pojawiają się pierwsze pustynie. Życie zasadniczo powinno być możliwe tylko w wąskim pasie na skraju kontynentów, a ich wnętrza powinny być posępne i wyschłe na wiór. Zasadniczo. Ale na szczęście są przecież lasy. Są formą wegetacji o największej powierzchni liści. Na metr kwadratowy lasu rozpościera się w koronach drzew dwadzieścia siedem metrów kwadratowych liści i igieł. Opady osiadają częściowo tam, w górze, i zaraz wyparowują. Dodatkowo latem drzewa zużywają na kilometr kwadratowy do dwóch tysięcy pięciuset metrów sześciennych wody, którą oddychając, zwracają do atmosfery. Z pary wodnej tworzą się ponownie chmury, które płyną w głąb lądu i tam w postaci deszczu spadają na ziemię.

Cały wpis

No to rąbmy

Niebywale paskudna Unia Europejska wtrącająca się nieustannie w wewnętrzne sprawy niebywale suwerennych krajów zablokowała doskonale rozwijającą się polską ofensywę na frocie walki z kornikiem. Nie mogąc dalej rąbać, nauczone doświadczeniem suwerenne władze suwerennej Polski tym razem nie czekały aż Unia zareaguje lecz czym prędzej przystąpiły do wyrzynania lasu w miejscu, gdzie ma zostać przekopana Mierzeja Wiślana. Zabrały się za to w piątek, by do poniedziałku zdążyć.
Cały wpis

… jeżeli chodzi o ocenę ośmiu lat rządów…

Któż nie zna kultowych już słów „przez osiem ostatnich lat Polcy i Polaki…”? Ponieważ PiS ostatnio rzadko sięga po ten „argument”, zaczęło się nim posługiwać ugrupowanie Wiosna R. Biedronia. Nie walczymy z Platformą, ale Platforma nie może liczyć na żadną ulgę, jeżeli chodzi o ocenę ośmiu lat rządów, w szczególności w kwestiach polityki społecznej — oznajmił w „Kropce nad i”  w TVN24 Marcin Anaszewicz. To napawa optymizmem ponieważ daje nadzieję, że partia Wiosna poprawi wszystkie błędy popełnione przez PO, zaś wszystkie dobre zmiany, które zaszły w Polsce w ostatnim czasie pozostawi nietknięte. W pierwszym rzędzie zostanie naprawiona drobna pomyłka którą popełnił PIS. Chodzi o program 500+, którym miały być objęte wszystkie dzieci, a którym nie objęto wszystkich. Zgodnie z wyliczeniami specjalistów partyjnych będzie to kosztowało budżet od 232.563 do 521.515 zł. Kolejnym posunięciem będzie likwidacja ZUS-u, KRUS-u i wprowadzenie emerytur obywatelskich jednakowych dla wszystkich. Czy ten ruch pozwoli pozbyć się sięgającego 6 bilionów złotych długu?
Cały wpis

Postęp… postęp?

Anonimowa śmierć zjawiała się tutaj nagle i zabijała szybko. Każdy z tysięcy pociągów, które przyjeżdżały do miasta i które z niego wyjeżdżały, siał ją we własnym zakresie. Można było zejść z krawężnika i zginąć pod kołami Chicago Limited. Na skrzyżowaniach torów kolejowych w mieście codziennie ginęły średnio dwie osoby. Obrażenia, jakich doznawały, były wręcz groteskowe – przechodnie często natykali się na ucięte głowy. Istniały także inne niebezpieczeństwa. Tramwaje spadały z mostów zwodzonych. Konie płoszyły się i wlokły wozy w tłum. Pożary pochłaniały co dnia dwanaście istnień ludzkich, a ofiary płomieni gazety najchętniej określały przymiotnikiem „usmażony”. Poza tym były jeszcze dyfteryt, tyfus, cholera, grypa… Oraz morderstwo. *

Tak wyglądało Chicago w 1890 r. O smogu wtedy nie pisano, mimo że dym snuł się między domami. Dym z pieców domowych, z fabryk, pociągów. „W miarę zapadania zmroku latarnie gazowe na ulicach i lampy we wznoszonych nad nimi budynkach zabarwiały snujący się dym przyćmionym żółtym blaskiem” *
Cały wpis

Jasno widze

Wielu pisarzy zrobiło oszałamiająca karierę opisując mrówczą pracę detektywów. Komu nie obiło się o uszy nazwisko Sherlocka Holmesa czy Herkulesa Poirota? Choć czasy zmieniają się powieści opisujące ich osiągnięcia są znane, wznawiane i chętnie czytane do dziś. A dziś?
Cały wpis

To agenci agentom zgotowali ten los

Z jednej strony trwa batalia o Europejskie Centrum Solidarności, które zamierza zorganizować obchody 30. rocznicy pierwszych częściowo wolnych wyborów, rezultatu obrad Okrągłego Stołu, z drugiej w pośpiechu tworzona jest nowa wersja najnowszej historii Polski. W sali kolumnowej Pałacu Prezydenckiego w zeszły wtorek, w przeddzień 30. rocznicy inauguracji obrad Okrągłego Stołu, odbyła się debata z udziałem licealistów. Młodzież, która nie pamięta tamtych wydarzeń to wdzięczny obiekt do manipulacji. W szkole wtłacza się jej do głów cuda niewidy, to i w cudownie odmieniona wersję historii bez trudu uwierzy. Andrzej Zybertowicz, doradca prezydenta, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, socjolog, podzielił się ze słuchaczami mądrością Gwiazdy. Wtedy nie uświadamialiśmy sobie tego, w jakiej rzeczywistej kondycji jest władza. Tak jak do dzisiaj wielu obserwatorów i komentatorów Okrągłego Stołu nie uświadamia sobie, jak głęboka prawda była w komentarzu Andrzeja Gwiazdy po rozmowach Okrągłego Stołu, gdy powiedział: „podczas obrad Okrągłego Stołu władza podzieliła się władzą z swoimi własnymi agentami.
Cały wpis

Oto jest pytanie…

Wystarczyła chwila nieuwagi, żeby szlifierka zeszlifowała mi opuszek palca. Ubranie i podłoga pochlapane krwią, a ja nie zważając na ból zawzięcie ssę krew. Żona panikuje, próbuje wezwać pogotowie. Po kilkudziesięciu minutach krew przestaje płynąć, po kilku miesiącach rana zabliźniła się, odzyskałem czucie w palcu, a po kilku latach po ranie nie było śladu. Podobny przypadek spotkał kolegę w pracy. W przeciwieństwie do mnie jemu udzielono fachowej pomocy, założono szwy, ale nie odzyskał czucia w palcu. Przeszedłem nad tym do porządku dziennego uznając, że miałem po prostu szczęście. Przypomniałem sobie o tym teraz gdy przeczytałem, że co prawda ludziom palec nie odrośnie, ale opuszek i owszem. Ale tylko pod warunkiem że rana nie jest szyta. Okazuje się, że jest jeszcze jeden warunek — aby opuszek całkowicie się zregenerował musi zachować się choć kawałek paznokcia. Mimo, że widziano o tym już w latach siedemdziesiątych koledze założono szwy co sprawiło, że palec nigdy nie odzyskał sprawności.
Cały wpis

Osiem lat i nareszcie Wiosna!

Internet to niewyczerpane źródło informacji. Można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy, które ze względu na swój lokalny charakter niekoniecznie są powszechnie znane. Na przykład pewien urzędnik otrzymywał stały dodatek za — uwaga! — nadzór i inicjowanie współpracy „ze stroną amerykańską” w ramach projektów kulturalnych, edukacyjnych i obywatelskich oraz za 
„monitoring procesu rozmów z rządem w sprawie rekompensat za tarczę antyrakietową”. Inny najpierw za plan optymalizacji i organizacji kosztów jednostek oświaty, kultury i sportu, a później w związku z realizacją sprzedaży mieszkań, nową siecią szkół wymuszoną reformą oświaty i pozyskaniem sponsorów na kolejne murale w mieście. Wyższy rangą dostawał dodatek trzy razy wyższy od powyższych najpierw za koordynowanie planu naprawczego dotyczącego akwaparku oraz restrukturyzacji Zarządu Infrastruktury Miejskiej, potem za koordynację projektów w ramach Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego. Ach cóż w tym takiego dziwnego? zapyta ktoś, przecież w państwie PiS-u to norma, a te dodatki urzędnikom po prostu się należą. Sęk w tym, że to nie jest państwo PiS-u tylko matecznik Biedronia i partii Wiosna czyli słupski ratusz. Na pytanie  dziennikarzy czy nadal uważa, że dodatki specjalne to konieczność, pan (wtedy jeszcze) prezydent Słupska odparł krótko: „dalej”. Zapytany czy nie warto ich zmniejszyć w związku z trudną sytuacją finansową, szczególnie kierownictwu miasta odparł, że „nie warto”.
Cały wpis

Samokontrola

Postępowe media, na czele z bogato ilustrowanym redaktorem Kubą Wątłym wpadły w zachwyt, ponieważ Biedroń nareszcie poruszył tematy, których w kampanii dotąd nikt nie poruszał. Nie musiał, bo obietnice nie zmieniają się od lat — po wyborach politycy dbają o to, żeby ich przypadkiem nie spełnić. Z wielu obietnic PiS w zasadzie spełniło tylko jedną, najłatwiejszą do spełnienia, a i to nie w takiej formie, w jakiej obiecało. Obiecało bowiem 500 zł dla każdego dziecka, a dało drugiemu i następnym. Podobnie Biedroń naobiecywał Słupszczanom wiele, a spełnił niewiele. Obowiązującym w mediach postępowych przekazem jest, że Wiosna dała Polkom i Polakom nadzieję. To tłumaczy dlaczego cieszy się dużym i stale rosnącym poparciem. Wiadomo, że nadzieja jest uniwersalna, można się nią najeść i otulić. Niestety, niektórzy twierdzą, że jest matką głupich. Program Biedronia wydaje się skierowany właśnie do tej kategorii wyborców.
Cały wpis

A w Polsce…

Pełniący ważną funkcję w KK Gądecki spotyka się z osobami, które zostały skrzywdzone przez gwałcicieli dzieci. Te spotkania bardzo go ubogacają. Skrzywdzonym w ramach rekompensaty za cierpienia poleca modlitwy za… gwałcicieli.
Cały wpis

Wiosna Biedronia

Robert Biedroń atmosferę tajemniczości i niepewności budował i wzmacniał grubo ponad rok. Czego on przez ten czas nie zapowiadał! Najpierw zapewnił, że będzie kandydował na prezydenta Słupska. Potem obwieścił, że jeszcze nie wie czy będzie kandydował, ale jak tylko się dowie, to oczywiście powie. Koniec końców nie wystartował w wyścigu do fotela prezydenta zadowalając się mandatem radnego. Po czym oznajmił zachwyconym wyborcom, żeby na niego nie liczyli i zrezygnował z pełnienia funkcji radnego. Następnie obiecał z szerokim uśmiechem, że wystartuje w wyborach do parlamentu europejskiego, ale tych, którzy okazali mu zaufanie i oddali na niego głos potraktuje z równą powagą jak słupszczan — zrezygnuje z mandatu, bo ma ambitniejsze cele. Co prawda wystrychnie w ten sposób wyborców na dudka, ale dowie się lepiej niż z sondaży na jakie poparcie może liczyć. (Buńczuczne zapowiedzi można sobie powspominać tutaj oraz tutaj.)
Cały wpis

Żadnych nieprawidłowości

Prawo i Sprawiedliwość to partia, która wreszcie dostrzegła problemy zwykłego, prostego człowieka. Dostrzegłszy owe problemy wyszła im naprzeciw. Na przykład czego zwykłemu człowiekowi brakuje najczęściej? Dzieci i pieniędzy. No więc ci, którzy będą mieli dzieci dostaną pieniądze. To oczywiście nie wszystko, ponieważ miliony ludzi na świecie głoduje, a żywność się marnuje. Tu też władza wyszła i tak ustawiła system, żeby działał tylko na jedną zmianę. Dzięki temu wiadomo kiedy zakład przetwórczy może zostać skontrolowany, więc musi zachowywać pozory i przestrzegać norm, a kiedy nikt nie będzie niczego sprawdzał, kontrolował i przeszkadzał w produkcji.

Na taki patologiczny system pracowały wszystkie rządy, w których PSL grało pierwsze lub drugie skrzypce. Teraz wreszcie ukazał się w pełnej krasie. Świat z zapartym tchem śledził sprawność działania polskich służb. Policja była na miejscu już po dwóch kwadransach, a służby weterynaryjne jeszcze szybciej. Co prawda te ostatnie powinny być w zakładzie non stop, ale działają tylko w świetle dziennym, ponieważ światło sztuczne im szkodzi i sprawia, że miewają kłopoty z zasypianiem.
Cały wpis

Smaczne i zdrowe ścierwo wołowe

W obliczu padlinagate należy zastanowić się, czy rolnik ma prawo ponosić straty? Czy działalność rolnicza może być obarczona ryzykiem? Czy nie powinna zawsze przynosić zysków? Czy państwo nie powinno partycypować w kosztach i rekompensować rolnikom strat? Oczywiście nie można brać pod uwagę systemu emerytalnego do którego państwo dopłaca miliardy czy wynoszącej złotówkę od hektara składki zdrowotnej. Którą rolnikom mikropowierzchniowym — produkującym dwa buraki pięć malin, jedną krowę i trzy świnie — pokrywa państwo. Jak jest teraz i jak jest źle tłumaczy hodowca kilku krów: Jeżeli [krowa] złamie nogę, przyjeżdża weterynarz, patrzy na tę nogę i mówi: tej krowy nie da się wyleczyć, trzeba ją sprzedać na mięso. A kulawej krowy nikt nie kupi na mięso. Czyli trzeba ją uśpić. To jest strata dla rolnika. Dlaczego zdrowej, lecz kulawej krowy nikt nie kupi na mięso pozostaje zagadką.
Cały wpis

„Myjcie się…”

Myjcie się dziewczyny, nie znacie dnia ani godziny”  napisał J.Sztaudynger
„Myjcie się chłopaki, bo wam śmierdzą ptaki” – znalezione w necie.

Opowiem rodzinną dykteryjkę sprzed II WŚ. Mam wracała z kościoła. Zobaczyła starszą kobietę, która szła zygzakiem, potykała się, łapała za głowę. „Czy pani coś dolega”? – spytała. „Jest pani chora”?
– „Bardzo ciężko dziś zgrzeszyłam w kościele. Bardzo ciężko, bo zamiast modlić się do Boga, to ja cały czas myślałam o majtkach, do których założenia przymusiły mnie córki.” To był czas 1935-39.
Cały wpis