Co się odwlecze, to nie uciecze

Prezydent zawetował dwie z trzech ustaw „sądowych”. Hipotezy są dwie. Pierwsza mówi, że „wybił się na niepodległość”. Przemawia za nią Schetyna, który dzisiaj chce powiedzieć, że trzeba. Dzisiaj chcę powiedzieć, że wstawanie z kolan to jest proces, ale nie może polegać na tym, że zostaje się klęcząc na jednym kolanie. Trzeba mieć odwagę podnieść głowę do góry i przyjąć konsekwentnie te wszystkie efekty wybijania się na prezydencką niepodległość i suwerenność, na budowanie swojej pozycji. O jakiej pozycji mówi tak obrazowo lider opozycji? O dwóch kolanach, czyli wecie. Mówi o dwóch, bo zostało trzecie. Podobnie uważa Kukiz, który widząc prezydenta ucałował telewizor. Mogę trzy ręce na sercu położyć i powiedzieć, że do tej pory nas pan prezydent trzymał w niepewności. Ja jak zobaczyłem oświadczenie pana prezydenta, pocałowałem ekran telewizora. Trzy ręce z tego samego powodu.

Co charakterystyczne, acz warte odnotowania, opozycja nie potrzebuje żadnych badań, żeby wiedzieć, że wymiar sprawiedliwości wymaga głębokich, jeśli nie wręcz bezdennych reform. Wystarczy, że PiS tak uważa. Tak, tak, tak — powiada opozycja — ale nie tak. Powoli, z namysłem można osiągnąć więcej. I to jest prawda. Potwierdził to Jacek Żakowski, który od prof. Rzeplińskiego usłyszał, że PO swego czasu proponowała reformę KRS polegającą na tym, by sędziów do tej instytucji wybierali… posłowie. Brzmi znajomo?
Cały wpis

Dobra zmiana plus

Co trzeba zrobić by po ośmiu latach plus Polki i Polacy odczuli poprawę oraz dobrą zmianę? Trzeba rozliczyć. Co? Co się da. Od tego robi się lepiej i dobrobyt rośnie. Zdaje sobie z tego sprawę Marek Jakubiak dlatego zaproponował, żeby rozliczyć. Nie, nie jego oczywiście, bo on tylko bierze dietę. Poprzedników należy rozliczyć. Bo nie można odpuścić tego, że przez lata przymykano oko na setki miliardów złotych wyprowadzonych z budżetu państwa. Tak to sobie pan poseł wykoncypował.

Uważamyuważają poseł Jakubiakże okres rządów PO-PSL trzeba rozliczyć nie tylko politycznie, ale musi przede wszystkim mieć znaczenie odpowiedzialność urzędnicza. Pytanie, które nas interesuje, a szczególnie mnie jako przedsiębiorcę, to co się takiego działo przez tyle lat, kto z odpowiedzialnych polityków odpowiadał za to, że przymykano oko na to, że setki miliardów złotych było wyprowadzanych z budżetu za pomocą karuzel, czy innych optymalizacji podatkowych. Jak nietrudno domyślić się poseł Jakubiak nie uważają, że należałoby także przyjrzeć się działalności przedsiębiorcy Jakubiaka. On przecież ani nie przymykał oczu, ani niczego nie optymalizował za pomocą karuzeli.

Cały wpis

Konsekwentnie wzywamy i z przykrością dostrzegamy

Polskie ministerstwo spraw bardzo zagranicznych wydało oświadczenie, w którym potępia i wzywa.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych stanowczo potępia kolejną w ostatnim czasie próbę rakietową przeprowadzoną 28 lipca 2017 roku przez Koreańską Republikę Ludowo-Demokratyczną.

Konsekwentnie wzywamy władze północnokoreańskie do zaprzestania działań stanowiących pogwałcenie ich zobowiązań międzynarodowych. Uznajemy te działania za niedopuszczalne i oczekujemy od Pjongjangu zaniechania eskalacji zagrożeń dla światowego pokoju oraz bezpieczeństwa i stabilności w regionie.

Cały wpis

Nie trzeba wiedzy

Zazwyczaj jest tak, że sprawa ląduje w sądzie, a sąd przygląda się jej wnikliwie, waży wszystkie aspekty, analizuje zeznania świadków, dowody i w końcu wydaje wyrok w oparciu o przepisy prawa. Dlatego należy sądy zreformować, ponieważ tak się nie robi. Tak uważa na przykład wybitny polski prawnik, prokurator i konstytucjonalista, mgr Stanisław Piotrowicz, który oznajmił, że „nie trzeba wybitnej wiedzy prawniczej” by stwierdzić czy coś jest zgodne z prawem. Podobnie wybitny polski lekarz i ginekolog prof. Chazan także daje do zrozumienia, że nie trzeba wybitnej wiedzy medycznej, żeby wiedzieć, iż płód bez połowy głowy i mózgu nie tylko będzie żył, ale gdy się urodzi można go będzie wyleczyć. Z kolei nie trzeba wybitnej wiedzy chemicznej, żeby wiedzieć, że bateria, na przykład do zegarka, wrzucona do kwasu solnego, nie rozpuści się i nie uwolni toksycznych związków. W związku z tym nie trzeba wybitnej wiedzy medycznej, by wiedzieć, że jeśli dziecko połknęło baterię, na przykład do zegarka, to spokojnie można poczekać aż ją wy… dali, bo kwas solny w żołądku nie rozpuści baterii, a toksyny zawarte w niej są dla organizmu niegroźne jak sól wypadowa. Jeśli nie bardziej.
Cały wpis

Młodość mówi dość

Wiadomości z grubsza dzieli się na dobre i złe. Choć nie zawsze wiadomo do której kategorii należy daną informację zaliczyć.
— Kochanie! — zagaja mąż. — Mam dwie wiadomości…
— Zacznij od złej — prosi żona.
— Mamy dziewięćdziesiąt tysięcy zaległego długu do spłacenia.
— To fatalnie. Coś jeszcze?
— Zostało nam 100 tysięcy.
— O, to świetnie…
— … kar i odsetek do zapłacenia.

Albo z innej beczki. Lasy południowej Europy pustoszą pożary. Nasze puszcze i knieje pustoszą huraganowe wiatry i ministerstwo środowiska z pomocą swojego zbrojnego w piły i siekiery ramienia — leśników. Czy straty w drzewostanie spowodowane wiatrem to dobra wiadomość, a straty w drzewostanie spowodowane wycinką zła? Może faktycznie lepiej wyciąć drzewa zanim spopielą je pożary i spustoszą wiatry?
Cały wpis

Ja jako

Się mówi. Się mówi na przykład, że dopóty dzban wodę nosi, dopóki się mu ucho nie urwie. To zjawisko jest cudem samym w sobie, ponieważ żadne inne naczynie, nawet wyposażone w dwa ucha samo niczego nie nosi. Się mówi także często o kropli, która przelała czarę. Przeważnie jest to czara goryczy. Się niekiedy wspomina także o przeciąganiu struny. Wiąże się to z faktem, że jak się ją przeciągnie, to ona pęknie pięknie.

Co jest cechą wspólną wszystkiego, o czym się mówi? Oczywistość przyczyn i skutków. Urwanie się ucha uniemożliwi noszenie wody. Gdy w czarze jest już tyle goryczy, że utworzył się menisk wypukły, następna kropla spowoduje przepełnienie i rozlanie się jej szeroko. Z kolei naciągana struna pęka, gdy jest za mocno naciągnięta. To proste i oczywiste. Sytuacja zmienia się diametralnie gdy postawi się złą diagnozę, lub źle powiąże skutki z przyczynami. Jeśli ktoś uzna, że dopóty dzban wodę nosi, dopóki ściany mają uszy, a kropla jednym uchem wchodzi, a drugim wychodzi, to nie ustrzeże się od błędu. W medycynie  źle postawiona diagnoza, to złe, nieskuteczne leczenie.
Cały wpis

Nie pchaj się na afisz jeśli nie potrafisz!

Są dwa czasy — czas pokoju i czas niepokoju. Każdy z nich potrzebuje innego lidera. Pierwszy gospodarza, który zajmie się gospodarstwem, dopilnuje, zadba, doglądnie. Drugi przywódcy, który porwie za sobą tłumy, poprowadzi na barykady, ku zwycięstwu. Jeśli niewłaściwy człowiek znajdzie się na niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie, skutki będą opłakane. Dobrą ilustracją nieprzystawania osoby do czasu jest Lech Wałęsa, który nie ma sobie równych jako rewolucjonista, ale gospodarz z niego żaden, czego dowiódł piastując urząd prezydenta. Na drugim biegunie stoi Jarosław Kaczyński, który nie nadaje się na gospodarza. Dlatego w okresie pokoju prowadzi ludzi na barykady, roznieca i podsyca poczucie niebezpieczeństwa, wskazuje wroga utrzymując rewolucyjny zapał na wysokim poziomie. Ale choć bój to jest już ostatni, zwycięstwo tuż tuż, to nie może go odtrąbić, bo to by oznaczało koniec walki, nastanie czasu pokoju i koniec rewolucji.

Przywódca nie ma czasu na zastanawianie się, musi umieć w okamgnieniu ocenić sytuację i błyskawicznie podjąć decyzję. Gdy się zawaha, przegapi właściwy moment, nie wykorzysta nadarzającej się okazji, to przegra z kretesem. Gospodarz odwrotnie, musi ważyć każdą decyzję, planować kolejne posunięcia w oparciu o wiedzę i doświadczenie. Pośpiech jest złym doradcą, ponieważ w gospodarstwie nic nie dzieje się natychmiast, a skutki dziś podjętych decyzji będą odczuwalne dopiera po kilku miesiącach jeśli nie latach.
Cały wpis

Drobne zmiany

Nikt z Warszawki nie chce odejść od koryta. I stąd się biorą te protesty – mówi Arek z Widawy, a jego słowa odnotowuje portal gazeta.pl. Nie on jeden tak uważa. — Tu się nie zarabia 10 tysięcy złotych – przypominają mieszkańcy małych miast i wsi. Tu sędziowie złodziei puszczają wolno, a ludzi wsadzają za kradzież lizaka. Tu nikt nie stanie w obronie sądów.

Czy mają rację? Statystyka* jest nieubłagana. W samym tylko roku 2014 243.872 osoby zostały skazane na kary długoletniego więzienia za kradzież lizaka, dropsa, batonika i balonika. Jednocześnie puszczono na  wolność 732.932 złodziei. Przy czym trzeba z całą mocą podkreślić, że kradzież lizaka, dropsa, batonika czy balonika to nie jest złodziejstwo, a przywłaszczający sobie te dobra to nie jest złodziej.
Cały wpis

Parla męt reaktywacja

Klub Nowoczesna zgłosił ponad 1000 poprawek do projektu ustawy o Sądzie Najwyższym autorstwa posłów PiS poinformowała Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej. Po co? Aby „służyły do dyskusji nad tym jak ma wyglądać polski wymiar sprawiedliwości”. Nie posłużyły. Zostały odrzucone w jednym głosowaniu bez zapoznawania się z nimi, bez dyskusji.

Warto w tym miejscu przypomnieć analogiczną sytuację z okresu, gdy rządziła partia opozycyjna. Do ustawy budżetowej Ruch Palikota zgłosił prawie 6.000 poprawek. Platforma wtedy także rozprawiła się z wszystkimi na raz. Zrobiła to jednak bardziej finezyjne. Ponieważ dotyczyły jednej kwestii — prawie 70 milionów złotych w Funduszu Kościelnym, więc sama złożyła poprawkę przenosząc 94 miliony złotych z Funduszu Kościelnego do nowej rezerwy celowej, nazwanej „Fundusz Kościelny”. To sprawiło, że poprawki zgłoszone przez Ruch Palikota stały się bezprzedmiotowe, a zajmowanie się nimi straciło sens. Jak widać potrzeba jest matką wynalazku, a psucie demokracji ma bogatą tradycję i zaczęło się praktycznie od razu, zaraz po porzuceniu pozbawieniu demokracji przymiotnika „socjalistyczna”.
Cały wpis

Przewodnia siła

Się dzieje. Się dzieje zdecydowanie za dużo oraz za szybko. Choć szybkość to pojecie względne i nie do określenia bez punktu odniesienia. Więc zdecydowanie lepiej i bezpieczniej jest skonstatować, że wydarzenia nabrały tempa. Czy sprawy posuwają się w dobrym kierunku? Na to pytanie trudno dać jednoznaczną odpowiedź. Chociażby z tego względu, że nie dla wszystkich wolne i — co najważniejsze niesfałszowane — wybory są wartością samą w sobie, której warto bronić.

W czasach zdawać by się mogło bezpowrotnie minionych panował tak zwany pluralizm socjalistyczny. Czyli jedna partia i dwie przystawki. A ponieważ wybory polegały na zatwierdzaniu kandydatów wskazanych przez kierownictwo partii, wybierać można było bez skreśleń. Jak? Otóż dzięki selekcji negatywnej — jeśli wyborca nie chciał, by konkretny kandydat został posłem musiał na oczach komisji wejść za zasłonę i skreślić delikwenta. Niewielu decydowało się na ten krok. Po transformacji, gdy liczba partii gwałtownie wzrosła, trzeba było wymyślić system, który z jednej strony niewiele zmieni, a z drugiej będzie przystawał do nowych wyzwań. Dlatego wybrano taki, który preferował duże partie i był niemal tak prosty jak głosowania bez skreśleń. Chodziło o to, by wyborca nie musiał zastanawiać się przy którym nazwisku postawić krzyżyk, lecz mógł bezmyslnie wskazać pierwszego na liście partyjnej. Resztę dopełniała ordynacja, dzięki której kandydat, który dostał 200.000 głosów nie wchodził do sejmu, za to wchodził ten, którego poparło 2.000 osób.
Cały wpis

Re fleksja

Nawiązując do wpisu dz99 pozwolę sobie zauważyć od siebie, czyli od czapy, że dawniej Redakcja reagowała na każdy sygnał, starała się pomóc, a przynajmniej udatnie udawała staranie. Dlatego nadrabiam przeoczenie Blogera i dopisuję Redakcję do listy tych, którzy nie reagują, umieszczając ją na poczesnym miejscu.

Jak wysokich lotów obecnie jest to zespół najlepiej świadczy fakt, że niczym PiS tępi wszystkich, którzy ośmielą się krytykować, a promuje oportunistów i polityków. Pierwszych, bo nie sprawiają kłopotów, drugich licząc na profity. Słuchaczy z kolei traktuje instrumentalnie szukając pretekstu do obłożenia coraz to nowym podatkiem od słuchania bez reklam, bez przeszkód, bez sensu.
Cały wpis

Poszanowanie i tolerancja

Istnieje starożytne określenie osobnika, który nie radzi sobie z otaczającą rzeczywistością — łajza. Co prawda według słownika to osobnik zaniedbany, ale potocznie to pojecie oznacza niedołęgę. I tego się trzymajmy.

Cechą charakterystyczną łajzy jest ociężałość umysłowa sprawiająca, że wiele zagadnień go przerasta i należy do kategorii „nie do przeskoczenia”. Na przykład wisi sobie plakat, na plakacie piękna kobieta skąpo ubrana. Przechodnie rzucają okiem, wzruszają ramionami i idą dalej, a łajza nie. Łajza staje jak wryta, oczy wytrzeszcza, usta otwiera, po czym, ochłonąwszy nieco, w te pędy pędzi i przystępuje do informowania stosownych władz, że w miejscu takim i takim wizerunek gołej kobiety sieje zgorszenie, dzieci patrzą i gołym okiem widać jak ich kręgosłup moralny ulega wykrzywieniu. To niedopuszczalne! — oburzenie osiąga strefę stanów wysokich. Co władza powinna, ba, musi zrobić? Zakazać, zabronić, zdelegalizować, zdjąć, zamalować, żeby żadna łajza, nie musiała na „to” patrzeć.
Cały wpis

Kończ waść, wstydu oszczędź!

Odbieramy projekt PiS dotyczący Sądu Najwyższego jako zapowiedź zamachu stanu, uderzenie w trójpodział władz; zrobimy wszystko, by zablokować tę ustawę w Sejmie, a także aktywnościami zewnętrznymizapowiedział opozycjonista totalny Grzegorz Schetyna. Wcześniej o proponowanych zmianach w Krajowej Radzie Sądownictwa mówił tak: Będziemy walczyć na każdym z możliwych etapów o to, żeby nie wprowadzać takiej ustawy. To jest bolszewizacja sądów, to jest zabranie im niezależności. Bardzo twardo będziemy o tym mówić.

Laik ma to do siebie, że patrzy, widzi i nie rozumie znaczenia tego, co widzi. Wczoraj, trzynastego, dostrzegłem, że opozycja wyszła z sali, a dopiero dziś, w piątek dotarło do mnie, że to nie tchórzostwo tym razem, ale plan mający szansę powodzenia. PiS nie miał bowiem szans na uchwalenie ustawy o KRS z prozaicznego powodu — braku kworum.
Cały wpis

Trójpodział.

„W imię  Ojca i Syna i Ducha Świętego”

Czy tak trudno jest zrozumieć czym jest trójpodział władzy?

Czy rozwalenie tego „trójpodziału”, który jest przywoływany podobno przez 90 % populacji w Polsce w czasie wieczornej modlitwy, nie rozwala całej religii? Czy Bóg nie jest trójcą w jedności?

TAK SAMO JEST Z PAŃSTWEM – tylko durne tępe kretyny nie mogę tego rozumieć, że władza  ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza w państwie to jak OJCIEC, SYN i DUCH ŚWIĘTY w religii? Że tylko te trzy elementy razem, będąc od siebie niezależnymi mają szansę stworzyć demokratyczne państwo? Czy szanowny  pan Kaczyński albo pan Ziobro są w stanie wyznawać swą religię jaką deklarują np. bez DUCHA ŚWIĘTEGO?

Czy wyznając religię pozbawioną SYNA, albo DUCHA ŚWIĘTEGO  można jeszcze twierdzić że jest się katolikiem?

Chyba nie. I tak samo rozwalając niezależność  jednego z trzech fundamentów DEMOKRATYCZNEGO PAŃSTWA nie można się nazywać DEMOKRATĄ.
Cały wpis

DO-RO 2017

Pewien bloger postanowił dokumentować sukcesy dobrej zmiany. Niestety, nawet on nie podołał, ponieważ osiągnięć, zmian, niejednokrotnie dobrych, jest tyle, że zwykły śmiertelnik nie ogarnie. Choćby ostatni, zakończony jak zwykle sukcesem test obchodów comiesięcznych przeprowadzony w tunelu aerodynamicznym. Ponieważ eksperyment powiódł się znakomicie można przystąpić do drugiego etapu i osłaniać manifestujących także od góry.

Mimo, że zmiany są, zwłaszcza w sklepach, czego coraz bardziej nie daje się nie zauważyć, to jedno pozostaje niewzruszone i niezmienne jak skała — postawa opozycji. Otóż od początku niezmiennie i konsekwentnie podczas ważnych głosowań zacne to towarzystwo nie głosuje przeciw, jak można by się było spodziewać, lecz zupełnie niespodziewanie opuszcza głosowanie. Wyjaśnienie tego fenomenu nie jest trudne. Chodzi o to, żeby „za” nie było nieco ponad 50% posłów, ale 100% z dokładnością do setnego miejsca po przecinku. Na przykład wczoraj za projektem ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw — trzecie czytanie zagłosowało 227 posłów, przeciw było 5. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Oznacza to, że projekt przeszedł prawie jednomyślnie, z bez mała 98-procentowym poparciem. Każdy przyzna, że jest to niebywały sukces opozycji i jasny sygnał dla społeczeństwa, że jest, czuwa i trzyma rękę na pulsie.
Cały wpis

Śeć

Ponieważ dobra zmiana zatacza coraz szersze kręgi wszyscy powinni się mieć na baczności. A już na pewno chorzy powinni się na niej mieć szczególnie.

Wyobraźmy sobie, że jesteśmy umówieni na zabieg czy operację w listopadzie czy styczniu. Czekamy cierpliwie… I tu popełniamy gigantyczny błąd, ponieważ od października wchodzi I Wielka Reforma Służby z Drowia po Powstaniu z Kolan. A to oznacza, że na placówkę, w której czekamy na zabieg, mini ster mógł nie zarzucić sieci. Przy czym nie chodzi o szarą sieć, o której swego czasu wspominał prezes Kaczyński, ale o sieć szpitali. Jeśli nie zarzucił, to musimy pofatygować się po zaświadczenie zawierające informacje o tym kiedy zostaliśmy wpisani do kolejki i że jesteśmy osobą oczekującą. Bo oczywistą oczywistością jest, że osoba zapisana niekoniecznie musi być osobą oczekującą. I vice versa. Chyba.
Cały wpis