„Państwo rządzone przeze mnie nie jest państwem sprawiedliwym” A. Duda, prezydent, II dekada XXI wieku.

Pan prezydent Duda wraz z małżonką udał się do Niemiec. Po co prezydent Duda udał się wraz z małżonką do Niemiec? Prezydent Duda udał się wraz z małżonką do Niemiec po to, by poinformować prezydenta Niemiec, że państwo, w którym prezydent Duda jest prezydentem nie jest państwem sprawiedliwym. W Szczecinie pan prezydent sam o tym poinformował: I mówię: „Panie prezydencie, tak, i sądzę, że ludzie dlatego mnie wybrali, bo głośno powiedziałem i nazwałem sprawy po imieniu: niestety, Polska nie jest dziś krajem, o którym można by powiedzieć, że jest państwem sprawiedliwym, sprawiedliwym dla swoich obywateli, że jest państwem, w którym obywatele traktowani są równo”.

Tak o swoim kraju mówi jego prezydent prezydentowi kraju ościennego. Czy to oznacza, że zamierza poprosić o wsparcie w zbożnym dziele przywracania sprawiedliwości? Putinowi też się pożali?
Cały wpis

Trupy Europy.

Pierwszym i chyba najważniejszym trupem schowanym w europejskiej szafie jest trup nacjonalizmu. Od średniowiecza Europa rozwijała się w oparciu o schemat „swój kontra obcy”, początkowo jako chrześcijaństwo kontra pogaństwo, potem jako papiestwo kontra inaczej myślący by wreszcie zakwitnąć narodowymi nacjonalizmami, których szczytowym rozwojem był wybuch Pierwszej Wojny Światowej.

Próba zjednoczenia Europy jakiej obecnie jesteśmy świadkami jest tak naprawdę kolejną próbą przesunięcia granicy poza narodowy nacjonalizm państw europejskich i stworzenia bytu w świadomości społecznej wszystkich Europejczyków wyższego niż Państwo w jakim każdy z nich żyje.
Cały wpis

A teista to kto?

Nie tak dawno przetoczyła się minidyskusyjka na temat ateizmu. Zapoczątkował ją Parus Major dowodząc, że — w największym skrócie — trzeba być niespełna rozumu, żeby wierzyć, że coś mogło powstać samo z siebie z niczego poza stwórcą, który sam z siebie z niczego mógł powstać, by po powstaniu, już osobiście, stworzyć resztę. Przy czym siłą rzeczy powstawszy musiał być ateistą. Potem głos zabrała agnostyczka, która sprecyzowała warunki jakie musi spełnić ateista, żeby w ogóle mógł zabierać głos, których nawet stwórca nie byłby w stanie spełnić. Następnie wypowiedział się zdeklarowany ateista, który wyjaśnił, że nie zaprząta sobie głowy czymś, co nie istnieje. I na koniec pojawił się głos podsumowujący, w którym została wyartykułowana teza, iż dyskusja była nieudana, bowiem nie da się wykluczyć istnienia absolutu, ponieważ nie wszyscy wszystko rozumieją, a niektórych rzeczy nauka do dziś nie wyjaśniła. Albo wyjaśniła, ale komu by się chciało to sprawdzać?
Cały wpis

Czy jesteś za normalnością?

Wybory to podstawa demokracji. To możliwość wybrania swoich przedstawicieli, którzy w imieniu wyborców będą stanowić prawo i sprawować władzę. Są różne rodzaje demokracji. Jest na przykład demokracja socjalistyczna, która polega na tym, że kierownictwo partii ustala skład list wyborczych. Jest demokracja proporcjonalna, która polega na tym, że proporcjonalnie więcej mandatów dostają partie, które dostały więcej głosów. Jest demokracja partyjna, w której liderzy partyjni decydują o obsadzie i miejscu na listach wyborczych. Podczas gdy w demokracji skompromitowani, nieudolni, niekompetentni parlamentarzyści są eliminowani przez wyborców, w demokracji socjalistycznej i partyjnej o tym, kto jest skompromitowany, nieudolny, niekompetentny decyduje lider partyjny. To umożliwia tym ludziom zrehabilitowanie się. Rehabilitacja z kolei przebiega w atmosferze wzajemnego zrozumienia, wybaczania i umarzania, ponieważ według organów ścigania malwersacje finansowe polityków nie wyczerpują znamion przestępstwa.
Cały wpis

Przepraszam, że mi się skojarzyło w sposób nieuprawniony

Każda pliszka swój ogonek chwali. Nie pierze się brudów publicznie. Głosem narodu jest harmonia czysta, mieczem – jedność i zgoda, celem – prawda1). Wszystkie słabe rządy opierają się na tym, że kneblują mądrzejszej części narodu usta2). Polityk jest odpowiedzialny za statek, nie za fale3). Przysłowia i myśli mędrców lub mężów stanu, którzy zapisali się złotymi zgłoskami w dziejach ludzkości, można mnożyć. Na czym polega problem? Przysłowia to mądrość narodu. Mędrcy to skarb. A złote myśli można znaleźć za pomocą kilku kliknięć myszką. Niestety ci, którzy powinni w swojej pracy kierować się rozsądkiem, czerpać z doświadczeń, uczyć na błędach, nie tylko tego nie robią, ale wręcz mądrzejszymi od siebie gardzą.
Cały wpis

Zboczenie zawodowe psychiatry B. Klicha

Bogdan Klich był szefem MON.

Mianowanie psychiatry Bogdana Klicha na stanowisko Ministra Obrony Narodowej było doskonałym posunięciem Donalda Tuska. Większości tego nie rozumiała. Dziwili się i narzekali. Tymczasem:

Donald Tusk praktycznie wychował się w „wariatkowie”. – Matka przyszłego premiera przez całe swoje zawodowe życie prowadziła sekretariat w Państwowym Szpitalu dla Psychicznie i Nerwowo Chorych „Srebrzysko” w Gdańsku.

Mały Donek często odwiedzał mamę w pracy. Duży Donald wiedział do czego pacjent psychiatryczny może być niekiedy zdolny.
Cały wpis

Kuku na muniu

Pa. Kukiz był kandydatem na prezydenta. Teraz Pa. Kukiz jest kandydatem na posła. Ostatnio udzielał wywiadu TV Republika. Po programie zwrócił się do prowadzącej informując ją, że jest „pisowską k…wą”. Sztab Pa. Kukiza przeprosił tłumacząc, że kandydatowi puściły nerwy.

Czy tym, którzy na Pa. Kukiza głosowali przeszły może ciarki po krzyżu, czy przeszli nad wyskokiem niedoszłego prezydenta do porządku dziennego? Czy próbowali sobie wyobrazić, że Pa. Kukiz wygrywa, zostaje prezydentem i jedzie jutro do Berlina? W Berlinie Pa. Kukizowi puszczają nerwy i nazywa Angelę Merkel „hitlerowską k…wą”? Kancelaria Pa. Kukiza przeprasza tłumacząc, że prezydentowi puściły nerwy?
Cały wpis

Chcę

Na naszych oczach toczy się wojna. Wojna na wyniszczenie, w której nikt nie bierze jeńców. Wojna totalna. Gdzie? Tu, u nas.

Wyszło na jaw, że poseł Duda podczas pełnienia obowiązków poselskich był z uczciwością na bakier. Poseł Duda nie należał do partii Przekręty i Szwindle, lecz Prawo i Sprawiedliwość. A przecież nagonka na Dudę trwała od samego początku. Już w kwietniu wnikliwy obserwator zauważył, że Szczekaczki mainstreamu pracują już na trzy zmiany. Kim trzeba być, by chłonąć te plwociny? Właśnie, kim?

Podczas walki nie ma czasu na myślenie, trzeba działać szybko, podejmować decyzje błyskawicznie, niewłaściwa ocena sytuacji skończy się klęską. Ale jeśli się walczy na niby, w piaskownicy, bez żadnej odpowiedzialności, można sobie pozwolić na podejmowanie idiotycznych decyzji. W końcu nawet jak coś pójdzie nie tak, to mama brudne gacie wypierze, przytuli, pogoni wroga.
Cały wpis

Leksykon wielce subiektywny

1. Nieobiektywny leksykon

Honor. Coś, co znajduje się między Bogiem a ojczyzną. Słowo, które w zasadzie wyszło z użycia, nic już dziś nie znaczy. Szczególnie w polityce.

Centuś to galicyjska odmiana Szkota. To człowiek, który dla kilku groszy zrobi wszystko, ponieważ uważa, że kto grosza nie szanuje, ten grosza nie wart. Inna nazwa kutwa. Taki człowiek oddając buty do naprawy tłumaczy szewcowi: Panie, niech pan wymieni obcasy, podeszwy, otoki, obłożyny, języki, przyszwy i wyściółki, bo sznurówki są jeszcze całkiem dobre! Szkoda wyrzucać!

Miałki, mały, nijaki, zero, to człowiek nie wyróżniający się niczym, zazdrosny o swoje stanowisko, pozycję, wiedzę. Będzie przy każdej okazji podkreślał posiadane tytuły, znaczenie, pozycję, domagał szacunku dla funkcji jaką aktualnie pełni.

Poseł to człowiek wybrany w wyborach po to, by stanowił prawo w interesie obywateli i kraju.
Cały wpis

Kukizowe mowy… grzywna… słowo – przecinek

Podobno Kukiz użył słowa, które jest w mowie Polek i Polaków niezależnie od posiadanego majątku, wykształcenia, religii. Prawnie uważane za obelżywe, poza prawnie mające mocne umocowanie w obyczajności, czy raczej jej braku.

Słowo miało paść poza wizją. Kukiz wyjaśnia, że tak określił telewizję gospodarza. Od właścicieli płynie, że to mówił do pani redaktor. I ochota z jaką to podkreślają nie ma na względzie obrażenia kobity, a temat do wałkowania.

Jak to było w przeszłości? Regulacje prawne sięgają odległych czasów bo Kazimierza Wielkiego (1310 – 1370) i jego statutów, czyli norm prawnych. Mogły one być oparte na jeszcze starszym prawie zwyczajowym, właściwym dla poszczególnych regionów.
Cały wpis

Się należy

Dawniej wielkie połacie kraju pokryte były lasami. A i bagien było sporo. W miarę upływu czasu kraj rósł w siłę, a lasów ubywało. Zaś dzięki prowadzonej w czasach minionych intensywnej melioracji i akcji osuszania bagien nic nie chlupało pod nogami. Dziś w Polsce zaczyna brakować wody. W tej sytuacji wydawać by się mogło rzeczą oczywistą, że skoro lasów raczej zbyt dużo nie powstanie, to należałoby chociaż zadbać o to, by woda nie spływała błyskawicznie, tylko pozostawała na dłużej i służyła roślinom.

Już dawno mądrzy ludzie sugerowali włodarzom miejskim, by zrezygnowali z wykładania wszystkiego betonem, a zamiast tego wszędzie gdzie się tylko da tworzyli tereny zielone, a na nich ziemne zagłębienia, w których woda mogłaby się gromadzić i stać dłużej. Coraz częściej bowiem intensywne opady mają charakter bardzo lokalny i podczas gdy w jednej dzielnicy zalewane są piwnice, w drugiej nie spada ani kropla deszczu
Cały wpis

Oby.watelowi… w odpowiedzi…

Doświadczyli tego prawie wszyscy rodzice. Ciemny pokój i płacz albo krzyk dziecka: boję się. Jedni zapalają albo małą lampkę, albo światło na korytarzu by oświetlenie nie było za silne. Jeszcze inni zdecydowanie twierdzą, że niczego tam nie ma i dziecko ma spać. I już. Ma tak „zahartować się”. Dziecko boi się i żadne przekonywanie go nie pomoże. Jak go przekonać, że ma obowiązek uwierzyć na słowo opiekunowi? Strach jest silniejszy. Dzieciom hartowanym strach przed ciemnością zostaje na całe życie.

Można od dzieciaka wymagać by udowodniło, że w pokoju czai się to, czego tak bardzo się boi. Nie potrafi udowodnić, to niech siedzi po ciemku, niech chlipie ze strachu pod kołdrą. Głupek jeden nie udowodnił. Można go za to ukarać nie dając deseru po obiedzie. Niech wie, że kara jest zasłużona, a strachy wydumane.
Cały wpis

„Ojcostwo na słupa zarejestruję” czyli dlaczego hipokryzja jest w Polsce zapisana w ustawie.

Ustawa o In vitro przewiduje podobno, że kobieta mająca już w tej chwili zamrożone swe komórki jajowe jeśli nie będzie chciała wskazać prawnego ojca swego przyszłego dziecka po wejściu tej ustawy w życie, to będzie musiała oddać te komórki do adopcji lub jak wypada się domyślać – zniszczyć.

Bowiem jedynym możliwym sposobem zgodnie z wtedy obowiązującym prawem będzie wykorzystanie ich tylko z partnerem płci innej, który podpisze oficjalną deklaracje, że jest (będzie) ojcem tego dziecka poczętego metodą in vitro.

Jakiż to będzie wspaniały rynek usług ojcostwa na słupa (dokładnie tak samo jak firm na słupy – którymi polska gospodarka kwitnie).

Już widzę te ogłoszenia prasowe i internetowe „Ojcostwo przyjmę”, albo ogłoszenie typu „Podpiszę papiery ojcowskie bez zobowiązań, tanio”. Rynek nie znosi ani próżni ani głupoty czy hipokryzji ustawodawcy. Idea by samotna kobieta w Polsce zgodnie z prawem nie mogła zostać matką metodą in vitro jest podszyta tak wielką dawką hipokryzji, że naprawdę nie wiem co czego ją porównać. Cały wpis

Ingerencja inteligencji, czyli z niczego może powstać jeno bóg

Żądanie dowodu nieistnienia czegoś jest absurdalne i sprzeczne z logiką. Jest gwałtem zadanym rozumowi. Można zrozumieć tego typu „argument” w ustach parafianina czy parafianki. Ale gdy do takich chwytów uciekają się ludzie inteligentni, wykształceni, to sprawa nieco się komplikuje. Zwłaszcza, że istnienie samo w sobie sprawy nie załatwia, budząc potrzebę pozbycia się wątpiących w ten lub inny sposób, na przykład wysyłając ich w kosmos bez prawa powrotu. W tym akurat przypadku w pierwszym odruchu można się żachnąć, ale po chwili zastanowienia okazuje się to bardzo dobrym pomysłem. W zasadzie jedynym możliwym, realnym sposobem na przetrwanie rasy ludzkiej, która swoją macierzystą planetę w błyskawicznym tempie przekształca w miejsce nie nadające się do życia. Dlatego trzeba bardzo dokładnie sprawdzić, czy na pokład przypadkiem nie próbuje przemycić się głosiciel dobrej nowiny. Bowiem wiara w kosmosie, a zwłaszcza na obcej planecie, jest tak potrzebna i tak zbawienna jak dziura w poszyciu statku kosmicznego.
Cały wpis

Zabijajcie jak leci, Bóg kocha też dzieci

Pewne rzeczy są niezmienne. Na przykład drogowców zima zaskakuje zawsze, bez względu na ustrój. Albo weźmy taką komunikację miejską. Najstarsi pamiętają opowieści, że w czasach, gdy tramwaje były konne, to jeździły w miarę równomiernie. Potem, gdy linii przybywało, a konie zostały zastąpione pojazdami mechanicznymi odstęp między dwoma kursami pojazdów kursujących na dużych odcinkach tą samą trasą zbliżał się do zera. Jedna z hipotez głosiła, że nie da się rozkładu tak skorelować, żeby odstęp był większy, jeśli linii jest więcej niż 11. Kłam temu twierdzeniu zadała komunikacja miejska, którą uruchomiono w stolicy Podhala. Choć początkowo linii było ledwie kilka, to dwie z nich, kursujące jedną długą ulicą, jeździły pięć minut jedna po drugiej, po czym następowała minimum godzinna przerwa. W innych miastach zdarzało się, że pięć i więcej linii tłoczyło się na przystanku w tym samym czasie, po czym przez co najmniej kwadrans panował spokój. Najbardziej efektownie wyglądają ustawione jeden za drugim między przystankami tramwaje. W tej kwestii też pokutowała teza, że bez komputerów nie da się skorelować kursów. Okazało się, że z komputerami też się nie da.
Cały wpis

Na początku było słowo. Potem cenzura.

Korea Północna zaatakowała zestaw głośnomówiący usytuowany w pobliżu granicy od strony Korei Południowej. Zestaw głośników nadawał audycje propagandowe skierowane do mieszkańców Korei Północnej. Zasięg działania był niewielki, ale słowa ciężkiego kalibru były. Każdy reżim boi się słów.

W Polsce coraz częściej ci, którzy mówią, co myślą mają kłopoty. Dorota Robaczewska została skazana, bo powiedziała co myśli o nadprutych winem i palących jakieś zioła autorach niesamowitych opowieści opisanych w Biblii. Nergal z kolei zamiast podziwiać autorów i zawartość podarł jakąś książkę, którą nazwał Biblią i poczęstował skrawkami widownię. Jakimś cudem uszedł sprawiedliwości.
Cały wpis