Bóg tak chce, albo nie

Każdy, kto próbuje nadążyć za meandrami rozumowania natchnionych Duchem Świętym prędzej czy później staje przed ścianą. No bo weźmy taką rodzinę. Słowo odmieniane przez wszystkie przypadki. W rodzinie najważniejsze są dzieci. Zaś ich wychowanie znajduje się w gestii rodziców. Państwo i wszelkie organa państwowe nie mają prawa w ten wtrącać się proces. Dlatego na przykład nie wolno w szkołach uczyć niczego, co ma związek z seksem. Bo edukacja seksualna jest elementem wychowania. A wychowywać może wyłącznie rodzina. Nawet jak także o seksie nie ma bladego pojęcia i — zwłaszcza żona, czyli matka — nie czerpie z niego żadnej przyjemności.

Proste, logiczne i zrozumiałe.
Cały wpis

I znów kar nawał

Co robi każdy światły, oświecony duchem świętym rodzic, któremu na sercu leży dobro dzieci? Oczywiście karze je surowo za najdrobniejsze przewinienia. Zgodnie z zasadą zawartą w Piśmie Świętym, że Kogo bowiem Pan miłuje, tego smaga, jak ojciec swojego ukochanego syna. To więc w dowód miłości w PRL-u milicja regularnie pałowała robotników.
Cały wpis

Pospolicie przykościelna

Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjny przepis, na podstawie którego przekazywano Kościołowi mienie zamienne. W tej sytuacji — co z dumą podkreślali sędziowie — niczego nie można rościć od Kościoła, tylko od państwa, czyli wszystkich podatników. Profesor Ewa Łętowska zauważyła, że jeśli TryKon zanegował przepis, na podstawie którego zwracano mienie Kościołowi, to znaczy, że należy powrócić do stanu sprzed uchwalenia tego przepisu. Czyli Kościół powinien natychmiast zwrócić to, co na podstawie zakwestionowanego, niekonstytucyjnego przepisu wyłudził.
Cały wpis