… a ty jesteś gupi, o!

Spontanicznie wywiązała się dyskusja na temat aborcji. Co z tej dyskusji wynikło? Ano smutna konstatacja, że są ludzie impregnowani na wiedzę. Teoria nie zgadza się z faktami? Tym gorzej dla faktów. Jak rozmawiać, jak cokolwiek ustalić, przedsięwziąć z ludźmi, którzy w swoim mniemaniu pojedli wszystkie rozumy? A za kompromis uważają zgodę na ich warunki?

Człowiek, w przeciwieństwie do boga i papieża nie jest nieomylny. Popełnia błędy, myli się, błądzi. Ale zmienia się pod wpływem informacji, nabiera doświadczenia, poszerza horyzonty. W oparciu o nowe dane weryfikuje, koryguje poglądy. Nie każdy, niestety, tak ma. Są i tacy, którzy nie potrzebują zdobywać wiedzy, żeby wiedzieć. Oni nie szukają potwierdzenia swoich informacji. Wręcz przeciwnie, wszyscy, którzy nie podzielają ich punktu widzenia są idiotami, albo są w jakiś inny sposób upośledzeni umysłowo. W ścisłej czołówce „pożytecznych idiotów” przekonujących, że nie jest jasne, czy zarodek jest człowiekiem znajduje się genetyk prof. Piotr Stępień. Jego zdaniem nie ma bowiem istotnej różnicy między komórką dorosłego człowieka, a człowiekiem na zarodkowym etapie rozwoju, bowiem komórkę dorosłego można przekształcić w komórki zarodkowe. Dla kogo wybitny polski genetyk jest idiotą? Dla wszystkowiedzącego Tomasza P. Terlikowskiego. Kim jest Tomasz P. Terlikowski? Doktorem filozofii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Więc na biologii i genetyce zna się jak nikt. Dawniej kuźnią wybitnych polskich jednostek był WUML.
Cały wpis

Nie wódź nas, ojcze

Nie zastanawiamy się przeważnie, że dobro bez zła obyć się nie może. Dlatego pan bóg, który jak wiadomo jest uosobieniem dobra, nie traktował szatana z pogardą. Wręcz przeciwnie — chętnie go gościł i rozmawiał z nim. Choć nie wszystkie poczynania szatana aprobował. Na przykład pewnego dnia Powstał szatan przeciwko Izraelowi i pobudził Dawida, żeby policzył Izraela. To nie spodobało się bogu, czemu dał wyraz: I nie podobała się ta rzecz Bogu, więc ukarał Izraela. Ponieważ bóg, jak powszechnie wiadomo, to uosobienie dobra i nieziemskiej sprawiedliwości. Premier Izraela, Dawid, musiał się zdrowo nagimnastykować, żeby miłosierny pan nie wyrżnął mu całego społeczeństwa. I rzekł Dawid do Boga: Czyż to nie ja rozkazałem policzyć naród? To ja zgrzeszyłem, to ja zawiniłem, a te owce cóż uczyniły? Panie, Boże mój, niechaj Twoja ręka obróci się na mnie i na dom mojego ojca, a nie na Twój lud, aby go wytracić! Postulat został rozpatrzony pozytywnie, z wyjątkiem ręki, która nie obróciła się przeciwko. Los ojca nie jest znany.
Cały wpis