Premiera porozumienia

Premier Donald Tusk wpadł był swego czasu na pomysł, by pojeździć po Polsce i pospotykać się z jej mieszkańcami. Przy okazji spotkań tłumaczył i wyjaśniał, po co jeździ za pieniądze podatników. Zapewniał, że PO jest najlepszą partią i należy na nią głosować. Zachowywał się więc tak, jakby mieszkańcy Polski mieli w ogóle jakiś wybór. Tuż przed wyborami, we wrześniu 2011 roku podczas pobytu w Kutnie, pan premier Donald Tusk osobiście otarł łzę z policzka p. Teresy Milczarek. Działo się to, przypomnijmy, wtedy, gdy pełnomocnikiem rządu do spraw wykluczonych był świeżo upieczony członek PO, tow. Bartosz Arłukowicz.
Cały wpis

Policja Obywatelska

Dawno, dawno temu, choć bynajmniej nie za siedmioma górami, pewnego poranka po przyjściu do pracy pracownik ku swemu przerażeniu odkrył, że było włamanie. Na pólkach i podłodze walał się poprzewracany towar, a na zaplecze prowadziła błotnista ścieżka – podwórze nie było utwardzone, a całą noc lało. Złodzieje musieli dostać się do środka przez małe okienko na zapleczu. Pracownik po ochłonięciu wykonał telefon do przełożonego, który zalecił zawiadomienie milicji i pozostanie na miejscu. Zabrał się więc za zawiadamianie milicji. Nawiasem mówiąc trudno sobie dziś wyobrazić, że niegdyś alarmy nie były tak masowe, a obywatelska była milicja. Po wykręceniu numeru 997 usłyszał w słuchawce „Pogotowie milicyjne proszę czekać, pogotowie milicyjne proszę czekać, pogotowie milicyjne proszę czekać, pogotowie milicyjne proszę czekać…”
Cały wpis