Nie dla idiotów, czyli jak poprzeć ustalenia komisji Millera zaprzeczając

Prawie jednocześnie zostały zaprezentowane widzom dwa filmy dotyczące katastrofy smoleńskiej. Pierwszego, emitowanego w National Geographic nie ma sensu oglądać, bo to strata czasu. Nie, nie dlatego, że — jak twierdzili ci, którzy go nie oglądali — to knot, gniot i kłamstwo. Aż tak łatwowiernym być nie należy. Oglądanie tego dokumentu to marnowanie czasu z uwagi na to, że nic do wiedzy na temat katastrofy nie wnosi nowego. Dlatego warto rzucić okiem na konkurencyjny film Anity Gargas noszący znamienny tytuł Anatomia upadku. Telewizja polska powinna ten film wyemitować. Zwracając uwagę widzów na to, co umyka, a co  jest niebywale istotne. Chociażby sam początek — kierowca autobusu potwierdza ustalenia komisji Millera mówiąc, że samolot był przechylony, a gdy zaczepił o brzozę wyrównał na chwilę.
Cały wpis