Myślę, więc bredzę

Jak brzmi najkrótszy kawał o milicjantach? – padało często pytanie w dawnych czasach, gdy w rozbawionym towarzystwie ktoś spontanicznie zaczął opowiadać dowcipy. No więc jak brzmi najkrótszy kawał o milicjantach? Stoi milicjant i myśli.

Myślępowiedział przewodniczący episkopatu Polski, arcybiskup Józef Michalik stojąc przed wiernymi podczas pasterki w Archikatedrze w Przemyślu — że dzisiaj jest wyraźny atak na tradycyjny model rodziny, złożonej z jednego mężczyzny i z jednej kobiety, rodziny wielodzietnej. Jego zdaniem obecnie w wielu kolorowych pismach i programach telewizyjnych wmawia się, że ideałem jest zdrada małżeńska, a głównym tematem przemoc wobec kobiet.
Cały wpis

Nie zabijaj! Poczekaj aż zdechnie!

W ostatnim czasie cały kraj żyje ubojem rytualnym. Okazało się bowiem, że rozporządzenie dopuszczające szlachtowanie zwierząt po bożemu jest niezgodne z Konstytucją. Przy okazji okazało się także, że Konstytucja to zbiór przepisów, który politycy od prawa do lewa pod byle pretekstem chcą poprawiać i zmieniać i do którego ani myślą się stosować. Wydawać by się mogło, że w sprawie po barbarzyńsku szlachtowanych zwierząt głos, i to gromko, zabiorą ekolodzy.

W radiu informacyjnym pojawiły się spoty zachęcające do kupowania karpi poćwiartowanych. Dlaczego? Nie wiadomo do końca. Więc zaglądamy na stronę Klubu Gaja. A tam ani dat przy aktualnościach, ani słowa o uboju rytualnym, za to wiele o karpiach. Otóż ponieważ karp nie kwiczy transportowany w reklamówce bez wody i nie ryczy walony w łeb, to trzeba mu oszczędzić cierpień. A cierpieć nie będzie wtedy, gdy zdechnie, albo zostanie zabity. Ponieważ na stoisku przeważnie nie zostaje zabity, tylko ogłuszony, więc cierpi jeszcze bardziej.
Cały wpis

Okna nieodpowiedzialności

Gdy nadchodzi czas i zachodzi potrzeba nauczenia się czegoś o otaczającym świecie i rządzących nim prawach udajemy się, czy raczej wysyłają nas do szkoły. Gdy zachodzi potrzeba poszerzenia wiedzy, zdobycia nowych umiejętności studiujemy lub zapisujemy się na kurs lub studium. Nie wyobrażamy sobie, by z przyczyn doktrynalnych lub dowolnych innych na kursie prawa jazdy uczono powożenia powozem konnym. Na lekcjach chemii nie wspominano o niektórych pierwiastkach lub związkach. Na lekcjach fizyki uczono o lampach elektronowych nie wspominając o tranzystorach i układach scalonych. Z drugiej strony trudno sobie wyobrazić, by na lekcjach biologii omawiano anatomię krasnoludków, ogrów i gnomów.

A jednak z przyczyn doktrynalnych omawiane są z jednej strony zagadnienia, które z nauką nie mają nic wspólnego. Plasujące się wręcz na przeciwnym biegunie – wraz z wilkołakami, gadającymi zwierzętami i chatkami na kurzych nóżkach. Z drugiej strony pewne aspekty życia są pomijane, traktowane jako wstydliwe, niegodne omawiania. Rodzice nie mają wpływu na żadną z nauczanych treści poza jedną z najważniejszych w życiu człowieka – seksualność. Tu obowiązek posiadania określonego zasobu wiedzy zastępowany jest widzimisię rodziców. „Mnie tam nikt tych świństw nie uczył i poradziłem sobie. Mam piętnaścioro dzieci, w tym dwoje z żoną. Sąsiada.”
Cały wpis

Tak czyli nie

Czy zapewnienie premiera, który w exposé z trybuny sejmowej zapewniał, że Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne jest czymś kuriozalnym? A może właśnie to polska norma? Może właśnie tak czujemy, tak rozumujemy, tak uważamy? Wierzymy że czarne jest białe i nie dajemy wiary fałszywym prorokom, którzy twierdzą, że czarne jest czarne? A może tego nawet uczymy się w szkole?

Do kraju wraca człowiek, informatyk. Pracował w Stanach Zjednoczonych. Tworzył oprogramowanie, między innymi obsługujące nowojorską giełdę, czy system zabezpieczeń elektrowni atomowych. Po powrocie nie może znaleźć pracy. Dlaczego? Bo może fachowcy są zbędni? Stanowią zagrożenie? Bo chodzi nie o to, żeby zrobić, ale żeby robić? Ile już lat trwa informatyzacja ZUS-u? Ile trwa informatyzacja służby zdrowia? Osiem lat minęło od uchwalenia ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Zapisano w niej, że Karta ubezpieczenia zdrowotnego jest kartą typu elektronicznego. Dopiero w przyszłym roku, zgodnie z zapewnieniami Premiera, być może doczekamy się jakiegoś kadłubka systemu. Pilotaż tu i ówdzie już (nie)działa.
Cały wpis