Święta

Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę wszystkim spełnienia wszystkich marzeń i realizacji wszystkich planów. A poza tym pogody ducha, i wszystkiego najlepszego. Oby się darzyło nam, Wam i im. Nie tylko od święta.
Cały wpis

Usztywnione sztywniaki

Dzisiaj moje drogie i moi drodzy poznamy nowe pojęcie — ‚usztywnione stanowisko’. Omówimy je na przykładzie. Wyobraźmy sobie przedsiębiorstwo, w którym pracownicy bardzo mało zarabiali. Długo tolerowali ten stan rzeczy, ale w końcu powiedzieli „dość tego” i rozpoczęli strajk. Kierownictwo przystąpiło do rozmów proponując za każdym razem to samo. Strajkujący szukali rozwiązania, szli na ustępstwa, ograniczali żądania. Gdy zaproponowali na przykład podnoszenie wynagrodzeń w kilku etapach usłyszeli, że owszem, dostaną podwyżki, ale pod warunkiem, że będą więcej pracować. Uznanie tej propozycji — oznaczającej de facto obniżenie wynagrodzeń — za nie do przyjęcia jest właśnie „usztywnieniem stanowiska”.
Cały wpis

Myśli ciele

Móżdżek urzędnika to fenomen sam w sobie, a urzędnik to postać wyjątkowa, ewenement. Niby homo, ale sapiens niebywale rzadko. Charakterystyczną cechą wyróżniającą jest całkowita bezkarność. Największa głupota, szalone pomysły, za które szary człowiek bywa karany, jemu uchodzą na sucho. Słabą pociechą jest, że ma poważną konkurencję w osobie funkcjonariusza. Najkrótszy i najabsurdalniejszy kawał o policjantach, choć krzywdzący i nieprawdziwy, brzmi: „Idzie policjant i myśli”. Jeśli bowiem bezmyślnie wykonuje polecenia, to pół biedy. Niestety, czasem musi podjąć decyzję samodzielnie, a gdy proces myślenia zajdzie w opakowanej w płócienne etui z daszkiem główce, nieszczęście gotowe. Pierwszy z brzegu przykład.
Cały wpis

„Choćby i bmw…” może trzeba inaczej?

Jestem… chyba nietypową kobietą. Bo uważam, że należy zatrudniać, wynagradzać, awansować, za osiągnięcia, a nie za płeć. Może wynika to z doświadczeń wyniesionych z prowadzenia własnej firmy.

Mężczyzna z wykształceniem branżowym i z doktoratem nie potrafił zarządzać firmą, ludźmi. Kobieta magister z wykształceniem branżowym nie rozumiała, że należy produkcję rozliczać całościowo by widzieć czy są kradzieże towaru, czy jest efektywne jego wykorzystanie. Kobieta po zawodówce z konieczności awansowana, ale i przyuczona robiła co należy, rozumiała potrzeby i była naprawdę efektywna w pracy. Dodam, że z tej trójki najsłabiej wypadł mężczyzna.
Cały wpis

List za Ocean

Witaj Stachu !
Podobno u Ciebie za „Wielką Wodą” zmiany zaszły i już nie masz pracy, to i dolarów w tym miesiącu nie przyślesz. Nie martw się! Jak mawia Prezes DAMY RADE, a i dla Ciebie mam radę — wracaj do kraju. Odkąd rządzi w Polsce PIS polepszyło nam się znacznie! Nie muszę już chodzić do pośredniaka tylko z Gienką do łóżka — właśnie urodziła siódme — to sam przyznasz że to przyjemniejsze. Teraz płacą już za każde dziecko to za 3500 da się już przeżyć. A pamiętasz starą MUĆKĘ?
Cały wpis

Sofistyka dla głupiutkich

Najpierw należy zmusić podmioty do określonych zachowań, na przykład do inwestowania w ściśle określony rodzaj papierów wartościowych:

Art. 141. 1. Aktywa funduszu mogą być lokowane, z zastrzeżeniem art. 146, wyłącznie w następujących kategoriach lokat:
1) obligacjach, bonach i innych papierach wartościowych emitowanych przez Skarb Państwa lub Narodowy Bank Polski, a także w pożyczkach i kredytach udzielanych tym podmiotom

Cały wpis

Akcja synekura

Zadziwiająca jest pewność, z jaką politycy i usłużni dziennikarze wciskają ciemnemu ludowi kit. Jak pięknie opowiadają o tym co będzie za dwadzieścia lat, jak będzie działać to, ile wyniesie tamto. Jeśli politykom trudno się dziwić, ponieważ — podobnie jak kapłani — żyją z opowiadania bajek, obiecywania gruszek na wierzbie i raju na ziemi, to od dziennikarzy można oczekiwać jeśli nie rzetelności to przynajmniej uczciwości, w ostateczności powściągliwości.
Cały wpis

Choćby i bmw, byle kobieta

W pewnym mieście na jednej ulicy, nieomal naprzeciw siebie, działały dwa zakłady fryzjerskie. Jeden prowadził John, drugi George. Ponieważ liczba klientów spadała John postanowił uatrakcyjnić ofertę i wywiesił olbrzymią tablicę z napisem „U nas ostrzyżesz się za 1.99 $”. George nie pozostał dłużny i wywiesił baner, na którym napisał „Promocja! Strzyżenie za 1,49 $”. Przez tydzień nic się nie działo po czym John ogłosił: „Okazja! Strzyżenie za 0.99 $!” Gdy w tej konkurencyjnej bitwie na ceny zszedł do poziomu 0.49 $ George przez kilka dni nie reagował, aż wreszcie odpowiedział olbrzymim transparentem: „Skutecznie niwelujemy skutki strzyżenia za 0,49 $!”
Cały wpis

Komu bije dzwon, komu palma

Prezes doznał objawienia więc rzekł: W interesie niektórych grup przejście Polski na euro będzie korzystne. I to jest prawda najprawdziwsza, oczywistość najoczywistsza. Weźmy na przykład grupę osób pracujących w Narodowym Banku Polskim. Teraz mogą robić co chcą, a jak zajdzie potrzeba, to po prostu wydrukują więcej pieniędzy. Ale czy będzie korzystne dla Polski?  zastanawia się prezes i wyjaśnia, że wspólna waluta służy „Niemcom, może Holandii czy Austrii. Dla każdego mającego choć odrobinę oleju we łbie musi być oczywiste, że jeśli coś służy Niemcom, to nie może, ba! nie ma prawa służyć Polsce! To jest tak jasne jak słońce w zenicie, bo niektóre państwa mające wspólną walutę tracą, czy nawet popadają w ruinę – jak Grecja, a na przyjęciu straciły nawet bardzo bogate kraje, jak Finlandia czy Francja. Nauczyliśmy Francuzów jeść widelcem, a zaniedbaliśmy naukę ekonomii…
Cały wpis

Zawsze płacili i niech tak zostanie

Nic nie zapowiadało pasma niewytłumaczalnych zdarzeń. Najpierw zrobiło ciepło się i się nie zanosiło na zmiany. Ale zmieniło się i doszło do tego, że tu i ówdzie chwycił mróz. Jednak wieloletnie obserwacje sugerują, że to też zmieni się i znów będzie ciepło, a nawet gorąco. Ma to związek z sukcesywnie wydłużającym się dniem, któremu znienacka przybyła niedawno cała godzina. Okazało się, że miało to związek ze zmianą czasu ze środkowoeuropejskiego na wschodnioeuropejski. Te wszystkie znaki na niebie i na ziemi stanowiły zapowiedź wydarzeń, które właśnie obserwujemy, a których poza tym nic nie zapowiadało.
Cały wpis

Zrównoważony rozbój

W telewizji jednego widza bogato ilustrowany redaktor rozmawiał z dr. Andrzejem Polaczkiewiczem. W aspekcie strajku nauczycieli i degrengolady polskiego systemu edukacji dr rzekł: Jeśli ilość patentów pod koniec lat osiemdziesiątych, osiemdziesiąty ósmy, siódmy, to był rząd dwudziestu tysięcy sztuk zgłoszeń patentowych, które składaliśmy w polskim urzędzie patentowym, jak i również robiliśmy zastrzeżenia na terenie całego świata, to teraz dzisiaj my takich patentów składamy trzysta, czterysta. To jest skala upadku również naszego procesu edukacyjnego.
Cały wpis

Krytyczny żart, żartobliwa krytyczka

Powiadają, że cel uświęca środki. Zwłaszcza w słusznej sprawie nie należy przebierać w środkach i można posunąć się nawet do kłamstwa. Zwłaszcza w obecnych czasach, gdy wiadomo jacy ‚oni’, czyli rządzący i ich protegowani są źli. O nas oczywiście powiedzieć tego samego co my mówimy o ‚nich’ nie można, bo nas to obraża. My bowiem jesteśmy bez skazy nawet wtedy, gdy mówimy, robimy, piszemy, zachowujemy się dokładnie tak samo jak ‚oni’.
Cały wpis

Dzielimy i rządzimy

Nauczyciele strajkują. Jeśli egzaminy, matury odbędą się, to nauczyciele spokojnie mogą zakończyć strajk. Ponieważ to właśnie one stanowią kartę przetargową, jedyny oręż, którym dysponują. Szczególnie od nauczycieli należy wymagać twardego kręgosłupa i konsekwencji w działaniu. Zasłanianie się dobrem dzieci jest niepoważne w obliczu całkowitego rozkładu polskiej edukacji. Okazało się, że rząd nie ustępując ani o krok miał całkowitą rację, bo wystarczy napisane na kolanie rozporządzenie, żeby egzamin przeprowadzili ludzie brani z łapanki. W tej sytuacji przyszłość nie rysuje się w różowych barwach. Zwłaszcza, że są dużo pilniejsze potrzeby. TVN:
Cały wpis

Déjà vu

W 1981 roku, w grudniu, na terenie całego kraju wprowadzono stan wojenny. Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Solidarność, w skrócie NSZZ Solidarność, został zdelegalizowany. W jego miejsce powołano posłuszne władzy, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, w skrócie OPZZ. Z uwagi na to, że wtedy wszystkie zakłady pracy były państwowe, więc OPZZ nie miało łatwego zadania. Aby pokazać niezależność i siłę OPZZ wysuwało wygórowane postulaty płacowe lub socjalne, po czym w trakcie „negocjacji” szło na ustępstwa i godziło się na wszystkie propozycje władzy. Oczywiście nie było mowy o tym, żeby przyłączyć się do proponowanych lub organizowanych przez zdelegalizowaną Solidarność protestów.
Cały wpis

Sztuka negocjacji

Dziś niedziela. Doskonały czas by poszcząc wielkopostnie puścić wodze fantazji i wyobrazić sobie siebie w roli negocjatora. Marzy nam się  podwyżka. Od czego należy zacząć starania? Są dwie szkoły. Jedna mówi, że należy robić wszystko by udowodnić swoją wartość, przekonać przełożonych, że dla firmy będzie bardziej korzystne podniesienie nam uposażenia niż utrata pracownika. Druga wręcz przeciwnie, nakazuje wszystkich współpracowników informować, że kierownictwo firmy jest ograniczone, pazerne i niekompetentne. Przygotowawszy grunt należy udać się do szefa, rzucić mu na biurko pismo z żądaniem podwyżki, a gdy odmówi należy go poinformować, że jest osłem, durniem, idiotą, a jego matka też. Jeśli pierwszy sposób jest niepewny, efekt niewiadomy, to drugi zawsze się sprawdza. Co prawda trzeba szukać nowej pracy, ale o swoim bohaterstwie i bezkompromisowości można potem opowiadać bez końca.
Cały wpis