Strategia na rzecz wyrębu

Pewien król, bardzo zacny, zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną. PiS zastał Polskę zadrzewioną, zostawi ogołoconą. Nielegalnie przyjęte w Sali Kolumnowej prawo właśnie „weszło w życie”. I zaczęło się. Co na to opozycja? Opozycja na to zgoła nic. Nawet nie podnosi problemu nielegalności owego prawa umożliwiającego pustoszenie Polski. Nie  można wykluczyć, że jej także jest ono na rękę.

W tej sytuacji sprawy w swoje ręce ujął prezes partii rządzącej i wyręczając niemrawą opozycję oznajmił, iż Przepisy dotyczące wycinki drzew na prywatnych posesjach będą zmienione. Oczywiście nie od razu, ale dopiero wtedy, gdy wszyscy zainteresowani wytną już wszystko, co sobie zaplanowali. Do zadań opozycji będzie należało jedynie zadbać o to, by tym razem wszystko odbyło się lege artis.
Cały wpis

Reindustrializacja imoposybilizmu

Najbardziej charakterystyczną cechą minionego ustroju było zawłaszczanie i zakłamywanie języka. W ustach dygnitarzy słowa zyskiwały nowe znaczenie, a powszechnie znane i rozumiane pojęcia „doprecyzowywano” za pomocą przymiotników. Taki zabieg z jednej strony utrudniał, a wręcz uniemożliwiał dialog, a z drugiej wyraźnie oddzielał „zwykłych” ludzi, którzy nie trawili i nawet nie starali się zrozumieć partyjnej nowomowy od władzy i jej popleczników.

Doskonałym przykładem określenia, które dodawane do rzeczownika odzierało go z jego pierwotnego znaczenia był przymiotnik ‚socjalistyczny’. W każdym słowniku języka polskiego, a nawet w encyklopedii, można było znaleźć znaczenie słowa ‚rodzina’. Ale co to takiego „rodzina socjalistyczna” nie wiedział zgoła nikt. Łącznie z twórcami tego terminu. O ‚demokracji socjalistycznej’ nawet wspominać nie warto. Można za to wspomnieć, że chroniczny deficyt wszystkiego, od mięsa po alkohol, to były ‚przejściowe kłopoty z zaopatrzeniem ludności w artykuły spożywcze’. Strajk nie był strajkiem, lecz ‚przerwą w pracy’. Nielegalną ma się rozumieć. Demonstranci to albo ‚warchoły’, albo ‚chuligani’. A każdy, kto nie podzielał ‚jedynie słusznych poglądów’ był  ‚elementem’. Lecz nie zwykłym, typu menel, lecz ‚antysocjalistycznym’,  ‚wrogiem ludu’ innymi słowy.
Cały wpis

Bałwan energetyczny.

Najpierw kilka cytatów:

Wywodzący się z PiS prezesi giełdowej spółki Energa oddali firmę pod opiekę Opatrzności Bożej.

Poczet pracowników składał pod ołtarzem kosze z darami, a księża dziękowali za ofiarę.

… wiceprezes firmy… wyraził nadzieję, że na drodze spółki nie zabraknie „tego boskiego bożego prądu, tego bożego światła” oraz, że firma będzie „chroniona bożą pomocą, pomocą wszystkich świętych”.

… mać, komu ja za prąd płacę?

„Boży prąd”, „boże światło”, no cholera jasna co ja kupuję, co ja mam w gniazdku elektrycznym? Czy patrząc w te dwie dziurki w ścianie mogę zobaczyć Boga? A tak ekonomicznie (nie ekumenicznie – proszę nie mylić), to czy to nie grzech płacić za „boże światło”?
Cały wpis

Antykoncepcja tylko na receptę.

Awaryjna antykoncepcja po przyjęciu 14 lutego (co za symboliczna data) projektu nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej będzie tylko na receptę. Innymi słowy drogie Kobiety witajcie w swym PIEKLE, czyli w Polsce. Od czasów Boya nic się nie zmieniło.

Patriarchalno-religijna zaraza szerzy się, władza zagląda do torebek damskich i decyduje o cudzym ciele, płodności i sexie. Ciekawe kiedy  wpadną na to aby wprowadzić prawny zakaz używania prezerwatyw jako sprzecznych z nauką pewnej religii.

Szanowni rządzący, informuję was, że swymi działaniami powodujecie również LUDZKIE NIESZCZĘŚCIA, swymi rządami doprowadzacie czasem indywidualnych Obywateli do rozpaczy, a bywa że i do tragedii, to z tego typu polityki jak wasza biorą się potem martwe ludzkie płody gromadzone w beczkach po kapuście. To wy prowadząc taką politykę, będziecie odpowiedzialni za samobójstwa niedoszłych młodych matek. Prawo do decydowania o swej płodności jest podstawowym prawem każdego człowieka i pragnę wam przypomnieć że KOBIETA też jest CZŁOWIEKIEM i OBYWATELEM.
Cały wpis

Złomowisko.

Rozwalone limuzyny, rozwalone państwo, rozwalony Trybunał, rozwalone wojsko, rozwalony kot na kanapie, miś w gabinecie, rozwalone standardy, rozwalona oświata, rozwalone samorządy, rozwalona Warszawa, rozwalone audi i rozwalone drzewo wraz z ostatnią puszczą.

Zatrute powietrze, umysły, idee, skażone wody, gleby i głowy – te ostatnie bezmyślnością i bezrefleksyjnością.
Chorągiewki, sztandary nad złomowiskiem helikopterów i husarskich skrzydeł, już nawet nie kamieni kupa, tylko zwykły płaski beton i poszły po nim na zatracenie szalone konie by popłynąć w błękit tupolewem.
Cały wpis

Nie hejtujmy.

O zaprzestanie hejtu prosił w swym wystąpieniu pewien minister. Przewidując tą jego prośbę, od dwóch tygodni powstrzymywałem się od pisania czegokolwiek aby dać mu przykład ŻE MOŻNA. Teraz ja prosiłbym tego ministra, aby to on nie hejtował choćby tylko przez dwa tygodnie i powstrzymał się od wygłaszania okrągłych zdań nie niosących w sobie ŻADNEJ MERYTORYCZNEJ TREŚCI, a jedynie insynuacje i nienawiść do inaczej myślących.

Zasłanianie się przez odpowiedzialnego ministra w kontekście wypadku Premier Szydło statystyką poprzednich dokonań drogowych BOR-u jest zwyczajnie żenujące. Mężczyzna bierze albo na klatę albo na dupę, dwudziestojednoletni kierowca uznał podobno swą winę spowodowania kolizji, minister wybrał jak widać wariant drugi i z gorliwością godną lepszej sprawy szuka winnych wszędzie, tylko nie w lustrze.
Cały wpis

Dokąd Trump doprowadzi Amerykę ?

Po pierwsze do pierwszego od wojny secesyjnej tak wyraźnego podziału społeczeństwa amerykańskiego.

Po drugie do izolacji Ameryki poprzez odejście od wartości, jakie przyświecały jej powstaniu. Ameryka to kraj emigrantów, to było i jest siłą tego kraju, otoczenie się murem to zamknięcie się w getcie swych ciasnych ksenofobicznych poglądów, to koniec idei amerykańskiej. Doskonale odczytał to premier Kanady zapraszając emigrantów do siebie.

Po trzecie do marginalizacji znaczenia Ameryki w polityce światowej, tak jest zawsze gdy myśli się tylko o sobie.

Po czwarte do konfliktu z Chinami poprzez zamknięcie amerykańskiego rynku na chińskie produkty, rozwinięciem tego handlowego konfliktu może być zaostrzenie kursu w chińskiej polityce i zbliżenie rosyjsko-chińskie po początkowym ociepleniu czy resecie rosyjsko amerykańskim, którego ofiarą padnie Ukraina i być może znacząca część Unii Europejskiej.

Po piąte wojna na morzu Południowo-Chińskim nie jest niemożliwa, tak samo jak nie jest niemożliwe zastąpienie dolara innym hegemonem rynku finansowego.
Cały wpis

Zdalne głosowanie

Jak pamiętamy system głosowań w sejmie jest przestarzały i wręcz nieludzki. Jak idę do ubikacji czy ktoś wychodzi na korytarz, powinien mieć przy sobie taki telefonik […] w uszach słuchawki, w których słyszy głosowanie i głosować na pilotaprzekonywał poseł Kornel Morawiecki. I oto jego marzenia wkrótce spełnią się. Sejm Rzeczpospolitej Polskiej będzie miał wreszcie system głosowań na miarę 21. wieku. Najważniejszym elementem będzie oczywiście, poza ekranem dotykowym, pilot zdalnego sterowania, który umożliwi oddanie głosu nawet podczas oddawania moczu, z — na przykład — Sali Kolumnowej i — niewykluczone — także z pokoju hotelowego. Koszt całego przedsięwzięcia jest nader skromy — zamknie się w kwocie zaledwie 4,7 mln zł brutto, ale po pierwsze stać nas, bo mamy zaledwie bilion euro długu, a po drugie każda złotówka zainwestowana w udogodnienia dla posłów zwróci się stukrotnie w postaci szybko, sprawnie i — co najważniejsze także zdalnie — przegłosowywanych ustaw i uchwał. Zdalne głosowanie ma przewagę nad zwykłym, ponieważ всегда будет kworum. Któż bowiem udowodni, że z ubikacji oddał głos poseł, a nie pilot?
Cały wpis

Tako rzecze opozycjant

W „Kropce nad i” Monika Olejnik gościła mianowanego na stanowisko lidera partii opozycyjnej. Lider partii opozycyjnej przez niemal 20 minut opowiadał nie o tym co zrobi partia opozycyjna, jakie zamierza podjąć działania, jaki ma plan, program, w jaki sposób zamierza chociażby powstrzymać wyrzynanie drzew w oparciu o nielegalnie uchwaloną w Sali Kolumnowej ustawę, lecz o tym jaki to PiS jest zły i co by było gdyby. Na przykład gdyby guzik miał piórka, to by była przepiórka.

Na temat wypadku p. premier lider opozycji miał do powiedzenia co następuje: Któraś z rzędu wypowiedź polityków PiS, najważniejszego, prezesa, no dla mnie bardzo charakterystyczna była wypowiedź ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka, który powiedział wprost dlaczego, zadał pytanie dlaczego adwokat się interesuje tymi sprawami, tym postępowaniem, dlaczego się wtrąca w postępowanie. To jest właśnie w pigułce państwo PiS, polityka PiS i taka walka z niezależnością, z normalnością, ale też z przyzwoitością.
Cały wpis

Mamy prokuraturę i nie zawahamy się jej użyć!

Według prokuratury 21-latek nie sygnalizował zamierzonego manewru włączeniem lewego kierunkowskazu. Nadto nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującemu pojazdem uprzywilejowanym, wykonującemu manewr omijania fiata, a także wbrew przepisowi* wjeżdżając pomiędzy pojazdy poruszające się w kolumnie pojazdów uprzywilejowanych, doprowadził do zderzenia obu pojazdów. W zarzucie zapisano też, że wypadek skutkował obrażeniami ciała premier Szydło i funkcjonariusza BOR trwającymi powyżej 7 dni.
Cały wpis

My kontra my

Ostatnio w kilku wpisach deliberowaliśmy o pozycji opozycji, jej kondycji, a w zasadzie jej braku. Wczoraj na portalu oko.press Jacek Rakowiecki także pochylił się nad problemem, przyjrzał się sprawie od strony psychologicznej. Wnioski nie napawają optymizmem, ponieważ przyczynami mizerii opozycji są

  • wyjątkowa łatwowierność wobec niesprawdzonych informacji o wydźwięku antypisowskim,
  • żenująca czasem schadenfreude na wieść o nieszczęściu czy niepowodzeniu kogoś postrzeganego jako „pisowski poplecznik”,
  • rosnąca akceptacja dla myślenia „im gorzej, tym lepiej”,
  • niemerytoryczna, często groteskowa wręcz obrona wszystkiego, co w Polsce zdarzyło się od 1989 roku, a szczególnie apoteoza ośmioletnich rządów PO,
  • coraz prymitywniejsze reakcje, coraz więcej przekleństw i szyderstwa z fizyczności prominentów PiS, z klasycznym już wręcz hejtem na temat uzębienia i butów Jarosława Kaczyńskiego.

Dodać do tego należy postawę mediów, które takie podejście wzmacniają i podsycają przy całkowitym braku bezstronności i obiektywizmu. Pod znakiem zapytania stoi także wolność słowa, skoro niektóre tematy nie są, jak w czasach minionych, poruszane. Pogoń za zyskiem sprawia, że próżno szukać wypowiedzi rozsądnych, merytorycznych, za to w tytułach pełno słów „mocnych”, wypowiedzi „ostrych”. Przy czym jedne i te same słowa raz są „mocne” lub „ostre”, a raz są niedopuszczalną, skandaliczną mową nienawiści, karygodnym hejtem.
Cały wpis

Apel

Ja apeluję do tych pseudo-znawców, którzy mówią, że trzeba było staranować samochód a nie odbijać w lewo. […]  Żyjemy w świecie gdzie cały czas są zamachy terrorystyczne. I na ogół jest tak, że jeżeli to jest próba zamachu ze strony takiego pojazdu, samochodu pułapki, tak? to właśnie on się zbliżać może i się zbliża do tego pojazdu gdzie jest osoba ochraniana i funkcjonariusze są tak szkoleni, żeby właśnie oddalać się w sytuacji nagłej od tego samochodu a nie do niego się zbliżać i doprowadzać do zderzenia.

Tak brzmiał apel magistra filologii polskiej, nauczyciela i kuratora oświaty, który dziś pełni funkcję sekretarza stanu w MSWiA. Ci pseudo-znawcy, którzy mówią, wzięli sobie apel sekretarza głęboko do serca i podzielają pogląd, że żyjemy w świecie, gdzie cały czas są zamachy terrorystyczne. Jednak analiza zdarzenia dowodzi, że nie samochód skręcający w lewo zbliżał się do kolumny, ale kolumna do samochodu skręcającego w lewo. Jednak oddalanie się od samochodu skręcającego w lewo i doprowadzenie do zderzenia z drzewem w sytuacji, gdy nie ma pewności, że ktoś na nim nie zawiesił bombek, przeczy tezie o profesjonalizmie.
Cały wpis

Doświadczenie

Zdumiewające! Po pilnej naradzie z szefem MSWiA Mariuszem Błaszczakiem, zwołanej po wypadku w Oświęcimiu, pełniący obowiązki szefa BOR płk Tomasz Kędzierski poinformował, że rządową limuzyną, którą jechała premier Beata Szydło, kierował doświadczony funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu. Dotąd było rzeczą oczywistą i nie budzącą najmniejszych wątpliwości, że funkcjonariusze BOR-u to ludzie kompetentni i doświadczeni. Najlepsi z najlepszych. W końcu ochraniają nie byle kogo, tylko najważniejsze osoby w państwie. Teraz okazuje się, że premier ma wypadek choć rządową limuzyną kieruje doświadczony funkcjonariusz BOR.

Cofnijmy się nieco w czasie, żeby sobie przypomnieć jak wyglądała weryfikacja doświadczenia i dlaczego doświadczeni funkcjonariusze coraz częściej doprowadzają do kolizji i kraks. Oto w listopadzie 2015 roku poseł PiS Jarosław Zieliński odebrał nominację na stanowisko sekretarza stanu i wiceministra. Odtąd jemu podlegają policja, Państwowa Straż Pożarna, Straż Graniczna i Biuro Ochrony Rządu. Wszyscy szefowie i wiceszefowie służb mundurowych podległych MSWiA stracą stanowiska — oznajmił nowy sekretarz. Chcemy przebudować strukturę BOR oraz wyposażyć je w nowe kompetencje. Przebudowana struktura być może będzie nazywać się „Narodowa Służba Ochronna”.
Cały wpis

Płać!

Stare powiedzenie głosi, że najciemniej jest pod latarnią. Okazuje się, że faktycznie jest i że najtrudniej dostrzec to, co znajduje się niemal pod nosem. Media tak zwanego głównego nurtu, po polsku określane mianem „mainstream”, z wypiekami na twarzy śledzą zmiany w mediach publicznych nie szczędząc słów krytyki. Nie podoba im się polityka kadrowa, nie podoba im się polityka informacyjna, nie podoba im się niemal wszystko. Gdy jednak podobne zmiany, czasem na niewiele mniejszą skalę, zachodzą na ich podwórku, nie widzą w tym ani niczego nagannego, ani godnego uwagi. Co ciekawe słuchacze, telewidzowie i internauci w większości podzielają pogląd, że media prywatne nie muszą się z nikim i niczym liczyć, nie muszą być ani rzetelne, ani wiarygodne. Niestety, tak nie jest. Chociażby dlatego, że dziennikarze to czwarta władza. A władza to nie tylko przywileje, ale także obowiązki.

Warto odnotować, że organ stojący na straży rzetelności mediów, a zajmujący się głównie wymuszaniem przestrzegania tak zwanych wartości chrześcijańskich, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, niegdyś niebywale aktywna, od roku siedzi cichusieńko jak myszka pod miotłą. W listopadzie 2.200 działaczy i sympatyków organizacji pozarządowych zaprotestowało przeciwko serii skrajnie nierzetelnych materiałów o organizacjach pozarządowych w Wiadomościach TVP. KRRiT przyjrzała się problemowi i przygotowała list, w którym przypomniała prezesowi TVP o standardach, którym powinien sprostać nadawca publiczny: bezstronność, rzetelność, pluralizm, obiektywizm, wyważenie, swobodne kształtowanie opinii publicznej. Powinien sprostać…
Cały wpis

Barany w wilczej skórze

Wczora z wieczora snując rozważania na temat kondycji opozycji i dywagując o roli jaką odgrywa, wspomnieliśmy o mianowanym na stanowisko przywódcy liderze, który w medium publicznym, przed wejściem na antenę podzielił się swoją opinią o towarzyszach partyjnych, występujących pod kryptonimem „młode wilki”. Dziś towarzysze partyjni, o których była mowa, jak jeden mąż potwierdzili słowa swojego szefa przyznając, że są dobrze ułożeni, należycie wytresowani i znają swoje miejsce w stadzie.

Zwykle ujawnianie takich wyciekających materiałów kończy się groźbą złożenia donosu do prokuratury lub pozwu do sądu. A przynajmniej zapewnieniem, że było nielegalne. W tym przypadku jak Filip z konopi wyskoczyli sami zainteresowani by potwierdzić, że szef mówił prawdę, a im bliżej do wyliniałych bezzębnych basiorów niż młodych wilków. To był żart na „offie” — niekumatym tłumaczy co to było Krzysztof Brejza. Ale na tym nie poprzestaje, ponieważ nie wyklucza. Ja nie wykluczam wariantu, że to była ustawka, że dziennikarz miał to zaplanowane, by później tę luźną rozmowę wykorzystać propagandowo. Wynika z tego, co wielu podejrzewało od dawna i dawało temu wyraz, że przywódca partii opozycyjnej nie tylko daje się bez oporów wkręcać w ustawki, ale także niezbyt wysoko ceni swoich młodszych kolegów.
Cały wpis

Na młode wilki obława…

Nie było lekko komunistom, oj nie było. Chcieli dobrze, ale im nie wychodziło. Im bardziej chcieli, tym bardziej im nie wychodziło. Na dodatek wyrosła im pod nosem, czy raczej pod spodem, podziemna opozycja. Którą trzeba było zwalczać. A zadanie nie było łatwe. Żeby zebrać jakieś kompromitujące materiały, trzeba było podsłuchiwać. I choć podsłuchiwano na potęgę efekty były mizerne, bo nagrania nie zawierały niczego kompromitującego. Gdy w końcu postanowiono upublicznić rozmowę Wałęsy z bratem, okazało się, że obaj klną jak szewcy. I to wszystko.

Dziś wszystko się zmieniło. Dziś lekko jest rządzącym, oj lekko. Nie chcą dobrze i doskonale im to wychodzi. Im bardziej nie chcą, tym bardziej im wychodzi. Na dodatek opozycja, jeśli to coś można określić tym mianem, nie czekając na podsłuchy kompromituje się sama i to w świetle jupiterów. Mianowany na stanowisko lidera największej partii opozycyjnej popędził do najbardziej niezależnego medium w Galaktyce, czyli Telewizji Polskiej, i tam dał upust rozpierającej go radości, o czym donoszą obficie liczne media od prawa do lewa. Mając prawo przypuszczać, że w telewizji publicznej panują równie wysokie standardy jak w kierowanej przez niego partii, podzielił się z redaktorem prowadzącym opinią na temat swoich podwładnych, zwanych „młodymi wilkami” licząc na to, że to wycieknie. I wyciekło. Określenie „młode wilki” najprawdopodobniej wzięło się stąd, że to oni najgłośniej wyli podczas niedawnego protestu w sali plenarnej sejmu. Czym, w opinii posłów PiS-u, zakłócili mir domowy tego pomieszczenia.
Cały wpis

Plan podniesienia

Prolog: Poziom bezpieczeństwa obywateli w dniu dzisiejszym układał się w strefie stanów wysokich. W ciągu ostatniej doby przybyło 7. (z codziennego południowego komunikatu Programu Pierwszego Polskiego Radia)

***

W dziecku, co zauważył swego czasu arcy biskup Józef Michalik, Często wyzwala się ta niewłaściwa postawa czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga. Nie dzieje się to jednak z automatu. Żeby w dziecku mogła wyzwolić się ta niewłaściwa postawa, stanowiąca podstawę do wciągania, dorosły musi być do tego predestynowany. Czyli posiadać minimum studia teologiczne i święcenia kapłańskie. Bowiem w przeciwnym razie jest odwrotnie — dorosły wykorzystuje słabość dziecka, jego naturalną potrzebę miłości, wciąga je i robi mu krzywdę.
Cały wpis