Trzeba z trollami naprzód iść…

Panuje przekonanie, potwierdzone wielokrotnie, że duży może więcej i w zasadzie nic nie musi, bo co mu można zrobić? Doskonałymi przykładami są amerykański Twitter i amerykański Facebook, którym nawet władza figę zrobi. Zwłaszcza w Polsce, gdzie jedna ze stron sporu sądowego decyduje czym sąd ma prawo zajmować się, co jest wyrokiem i jaki werdykt jest akceptowalny. Na dodatek obie firmy podlegają jurysdykcji amerykańskiej. To teoretycznie oznacza, że nie może być mowy o cenzurowaniu treści, ponieważ zabrania tego amerykańska Konstytucja. W praktyce treści są cenzurowane bardziej niż w stalinowskim Związku Radzieckim z tą różnicą, że tam wiadomo było kto, po co i według jakich kryteriów. Facebook cenzuruje po uważaniu,  blokuje i usuwa co chce.
Cały wpis

My wam jałmużnę, wy nam władzę

Za tydzień wybory. Wszyscy ruszą do urn równie tłumnie jak ruszyli do kin. Na razie w najlepsze trwa tak zwana kampania wyborcza. Media odpytują kandydatów, a kandydaci plotą duby smalone głównie o tym, że PiS jest zły, a PO przez osiem lat nie zrobiła tego, co kandydat zrobi od ręki. Pierwsze radio informacyjne zrezygnowało nawet z emisji reklam na dwie godzinki po to, by transmitować „debaty” z niektórymi kandydatami na prezydentów niektórych miast. Na szczęście brakujące reklamy zostały wyemitowane w innym terminie, więc nikt nie poniósł strat i wszyscy zostali w porę poinformowani o cudownych właściwościach leczniczych wyrobów medycznych. A choć program nosi tytuł „Usłysz swoje miasto„, to usłyszeć można głównie prowadzących, kandydatów na prezydentów, sporadycznie kogoś z publiczności. Miasta dotąd nikomu usłyszeć się nie udało.
Cały wpis

Gospodarka narodowa, narodowa demokracja

Istnieją rozwiązania, które może i nie są idealne, ale niczego lepszego nie wymyślono. Do tej kategorii zaliczyć można demokrację i wolny rynek. Wadą demokracji jest to, że głos idioty jest tyle samo wart co głos mędrca. Dlatego coraz częściej wybory wygrywa nie ten, ma doświadczenie, obycie, kto umie, rozumie, zna języki, ale ten, kto obieca więcej. Elektorat w swej masie ma bowiem to do siebie, że nie zastanawia się czy obietnice są realne, czy da się połączyć kanałem Wisłę z Missisipi. Skoro mówią, że to zrobią, to znaczy, że da się, więc należy ich poprzeć. Nie ma przy tym znaczenia, że jeszcze miesiąc wcześniej mówili coś przeciwnego i na pomyśle nie zostawiali suchej nitki.
Cały wpis

Szarlotka

Do cukierni wchodzi starszy pan. Rozgląda się chwilę, po czym zwraca się do sprzedawczyni:
— Czy jest sklerotka?
— Co takiego? — pyta zdziwione ekspedientka.
— Nnno sklerotka.
— Nie ma czegoś takiego!
— Jak to nie ma? Przecież wczoraj kupowałem. Bardzo dobra była.
— Niemożliwe, nigdy nie mieliśmy żadnych sklerotek.
— Jest pani pewna?
— Tak.
— No cóż, to przepraszam! Do widzenia!
— Do widzenia…
Klient odwraca się zmierzając do wyjścia, a pani słyszy jak mruczy do siebie:
— O boże, jakąż ja mam szarlotkę!
Cały wpis

Zamienił stryjek PiS na Nowoczesną z PO

Oko.press to „portal sprawdzający fakty i prowadzący dziennikarskie śledztwa”. Z faktami bywa różnie, ze śledztwami takoż, ale w jednym aspekcie czujność portalu jest niezrównana. Owszem, od czasu do czasu zajmuje się demolką sądów, państwa, służb i podobnymi sprawami. Czasem nawet poświeci swoje — jeśli można tak to ująć — łamy jednej czy drugiej ustawie procedowanej w sejmie z gorliwym poparciem tak zwanej opozycji. Jednak nigdy, przenigdy, choć równie wybiórczo, nie przejdzie, do porządku dziennego nad szeroko pojętym seksizmem i wszystkim, co się pośrednio i bezpośrednio wiąże z płcią. Ale tylko jedną, ściśle określoną. Gdyby PiS nagle zaczął wspierać kobiety, zgodnie z parytetem mianować na kierownicze stanowiska w państwie i partii oraz urzędach, zliberalizował ustawę antyaborcyjną (przy histerycznym sprzeciwie PO), omawiany portal znalazł by się… w kropce.
Cały wpis

Przestańcie wreszcie truć!

W najbliższych latach skutki zmian klimatu w Polsce mogą stać się coraz bardziej odczuwalne. Najważniejsze prognozowane oddziaływanie dla obszaru Europy Środkowo-Wschodniej obejmuje: częstsze ekstrema temperatury, większą intensywność opadów mogącą powodować powodzie o każdej porze roku, wzrost częstotliwości i intensywności huraganów, a także częstsze występowanie susz oraz związanych z tym strat w produkcji rolnej i zwiększonego ryzyka pożarów lasów Prognozuje się również częstsze występowanie temperatur oscylujących wokół zera stopni Celsjusza zimą, co może doprowadzić do zwiększenia uszkodzeń dróg i placów.

Wzrost średniej temperatury powietrza będzie miał pozytywne skutki, m.in. w postaci wydłużenia okresu wegetacyjnego i możliwości uprawy nowych gatunków roślin, skrócenia okresu grzewczego oraz wydłużenia sezonu turystycznego. Z drugiej strony, stwierdzono również negatywne skutki dla środowiska przyrodniczego spowodowane przez wydłużenie okresu wegetacyjnego. W ostatnich latach obserwuje się niekorzystną tendencję polegającą na tym, że przyspieszenie początku sezonu wegetacyjnego jest większe niż przyspieszenie końca sezonu przymrozkowego. Wskutek tego przymrozki pojawiają się w mniej korzystnych fazach rozwoju roślin – w czasie kwitnienia lub nawet zawiązywania owoców, czyli wówczas, gdy wrażliwość roślin na niskie temperatury jest najsilniejsza. Zjawisko to jest zdecydowanie negatywne dla roślin, w tym także chronionych.
Cały wpis

Oj, fantasta, bajko-opowiadacz i zmyślacz z niego wielki

Podkarpackie było obdarzone najazdem wielkich z PIS. Morawiecki jak Morawiecki niczym nie zaskoczył, mówi jakby żył w innej rzeczywistości. Natomiast prezesor popisał się swoistą wiedzą i o regionie i o Bawarii, która miała być prawie pustynią przed wojną, a teraz jest mocarzem gospodarczym. Wyborcom obiecał: wybierzecie nas – będziecie mieli drugą Bawarię.

A jak wygląda historia nauki i przemysłu bawarskiego w bardzo dużym skrócie?

W Bawarii działa wiele gałęzi przemysłu, którego produkty znane są na całym świecie. Podaję te największe firmy i ich rok założenia: BMW (samochody) od 1916 r; Siemens (branża energetyczna) od 1848 r; Audi (samochody) od 1909 r; MAN (ciężarówki) 1758/1873/ 1921 – daty oznaczają ważne zmiany w firmie; ALLIANZ  SE (ubezpieczenia) od 1890 r. Nie wymieniam tu innych znaczących przedsiębiorstw dla gospodarki Niemiec, ani trzech elektrowni atomowych, wysoko rozwiniętej turystyki, bardzo wysoko rozwiniętego rolnictwa!!! Bawaria bywa nazywana doliną krzemową Niemiec.
Cały wpis

Chodź za mną krok w krok, aniele mój

Wydawnictwo Edipresse Polska w styczniu 2018 roku rozpoczęło wydawanie książek w ramach serii pod nazwą „Mistrzowie Polskiej Fantastyki”. Nazwa jest myląca, ponieważ fantastyka kojarzy się z fantastyką naukową, z angielska zwaną sf czyli science fiction, natomiast tu mamy do czynienia z gatunkiem zwanym fantasy. Serię rozpoczęła czterotomowa powieść Jarosława Grzędowicza „Pan Lodowego Ogrodu” wydana w pięciu tomach. Książki, mimo iż grube, czyta się doskonale, z wypiekami na twarzy. Niestety, rozczarowuje zakończenie, które sprawia wrażenie jakby w połowie czwartego tomu autor stracił zainteresowanie swoim dziełem i postanowił je jak najszybciej sfinalizować. Tym niemniej powieść można gorąco polecić każdemu, kto nie obawia się wyruszyć w podróż do krainy, gdzie bogowie są jak najbardziej realni i pilnują, by nikt nie łamał zasad. Przy czym bogowie w tym przypadku nie mają nic wspólnego z bogami w naszym rozumieniu, ponieważ jest to po prostu cywilizacja na poziomie rozwoju znacznie przekraczającym nasz. Na domiar dobrego teraz w fabule można doszukać się analogii z rolą, jaką Polska postanowiła odegrać w Unii, próbując naginać zasady do swoich potrzeb i łamiąc panujące w niej prawa.
Cały wpis

Usłysz głos

Radio Tok (zapłać, żeby posłuchać) zainaugurowało akcję „Usłysz swoje miasto”. Podobno na Facebooku jest wersja „Uwidź to, co usłuchasz”, ale wyświetla się czarne okno, więc ani słychu, ani widu. Formuła programu ewidentnie nie jest pomysłem autorstwa kierownictwa stacji, lecz została narzucona z góry. Potwierdzeniem tej tezy jest fakt, że program nie został posiekany na dwudziestominutowe bloki emitowane przez cały dzień w godzinnych odstępach, ani nie jest przerywany reklamami wyrobów medycznych i zachętami do wykupienia dostępu do podcastów. Debaty są otwarte dla publiczności, ale nie cieszą się zwykle zainteresowaniem zwykłych mieszkańców. Biorą w nich udział głównie kandydaci na radnych. Na domiar złego jedynie Agata Kowalska prowadzi program sprawnie i nie daje sobie wciskać kitu. Pozostali często są nieprzygotowani, nie znają miasta, nie mają pojęcia o co pytać i nie zwracają uwagi na nieścisłości i sprzeczności.
Cały wpis

„Mądry ustępuje głupiemu. Smutna to prawda; toruje ona głupocie drogę do opanowania świata”*

Czy możliwym jest by słowa austriackiej pisarki z 1893 r zdarzały się w Polsce na początku XXI wieku? Wszak od tego czasu dostępność do wiedzy, do edukacji w Unii i w Polsce jest bezproblemowa. Studiowanie, uczenie się jest bezpłatne. A osoby pracowite, mniej zamożne mają szansę na stypendia. Wprawdzie są studia, finansowane także z budżetu, gdzie trzeba wnosić opłaty a ich poziom jest niski, ale rozsądek, rozeznanie co do jakości naukowej uczelni, rozeznanie w sprawie możliwości podjęcia zawodu po ukończeniu nauki każdy powinien mieć.

Wprawdzie nasze najlepsze uczelnie w światowym rankingu mieszczą się w nim daleko, bo od 501 – 800 w wykazie, ale szkolimy także i wybitne jednostki. Nauczanie w szkołach średnich jest obowiązkowe. Problemem są  programy szkół, wpływy krk na edukację. Ale czy to oznacza iż musi być źle?
Cały wpis

Nasz sąd, nasz rząd, nasz samorząd

Grzegorz Schetyna, lider przez duże li, na co dzień ma tyle pomysłów, że nie wie, od którego zacząć, przez co jest w gorszej sytuacji od osła, który stojąc przed dwoma pełnymi żłobami zdechł z głodu, ponieważ też nie wiedział. Aby do tego nie dopuścić lider przez duże li wykorzystuje pomysły PiS-u i jak PiS robi konferencję w oborze, to on w kurniku.

Pod koniec sierpnia kandydat na prezydenta stolicy Jaki udał się do Sofii, by wykazać, że metro rozbudowywano w szybkim tempie mimo, iż PiS tam nie rządziło. Schetyna cały miesiąc obmyślał ripostę. Do Moskwy czy Berlina pojechać nie mógł ze względów oczywistych. Budapeszt odpada, Londyn za daleko. I oto nagle, zupełnie znienacka bladym świtem zaświtała mu genialna myśl. Czym prędzej wskoczył do wanny by natychmiast wyskoczyć z niej jak popa żony rycząc „eureka!” Przyszło mu bowiem do głowy, że zamiast jechać gdzieś daleko lepiej podjechać limuzyną pod pierwszą lepszą stację tu, na miejscu, wsiąść do pociągu, byle nie Jakiego i udać się w podróż życia gdzie tory poniosą.
Cały wpis

Nadzwyczajna kasta

Wymowa faktów jest jednoznaczna i przytłaczająca. Jeden sędzia odebrał telefon z kancelarii premiera i sprawa by się nie wydała, gdyby nie była to prowokacja. Jeden sędzia przywłaszczył sobie w sklepie wiertarkę. Jeden sędzia przywłaszczył sobie pieniądze, które położył na ladzie inny klient. Jeden sędzia przemieszczał się samochodem będąc pod wpływem alkoholu. Fakt, że żaden sędzia nie obmacywał dzieci ani nie molestował aplikantów nie może być okolicznością łagodzącą i sądownictwo należy dogłębnie zreformować obsadzając ludźmi o potwierdzonej przez czynniki partyjno-rządowe nieskazitelności. Na przeszkodzie nie mogą stanąć wyroki dyscyplinarne i fatalne oceny pracy. Nowe kadry cieszą się zaufaniem władzy i to tylko się liczy i stanowi dostateczną rekomendację i rękojmię, że i bez telefonów będą wiedziały jak orzekać.

Społeczeństwo z entuzjazmem odniosło się do pomysłu zreformowania wymiaru sprawiedliwości. Dlaczego? Być może dlatego, że żaden pismak (użycie nazwy dziennikarz byłoby nadużyciem) nie dociekał jak kradzież wiertarki wpływa na orzekanie sędziego, na jego postawę na sali sądowej, pracę. Żaden nie badał także losu sędziów, którzy wydawali kuriozalne, idiotyczne wyroki, zwłaszcza na pedofilów w sutannach. Pozostaje także zagadką, dlaczego spora liczba osób popiera „reformę” sprowadzającą się wyłącznie do czystki kadrowej i nie chce  dostrzec, że dobrzy sędziowie zastępowani są miernotami, a miernoty zachowują stanowiska.
Cały wpis

Chrześcijańska krystaliczność, czyli klerowność

Diecezja Warszawsko-Praska upubliczniła dokument stanowiący suplement do filmu „Kler”, który ostatnio robi furorę w polskich kinach. Dokument zatytułowany „Normy ochrony dzieci i młodzieży oraz zasady praktyk duszpasterskich w diecezji Warszawsko-Praskiej” zawiera opis sposobów zniewalania dzieci i wymuszania uległość oraz zadaje kłam twierdzeniom arcy biskupa Józefa Michalika jakoby u dziecka Często wyzwala się ta niewłaściwa postawa czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga. Żmudnie, punkt po punkcie autorzy wykazują, że to nie dziecko wciągało, lecz było wciągane po uprzednim zwabieniu lub zastraszeniu.

Punktów jest aż 25 i choć niektóre powtarzają się, to całość układa się w logiczny ciąg, a wypracowane — można podejrzewać — przez stulecia metody budzą przerażenie i zgrozę. Upatrzoną ofiarę zmiękcza się wstępnie za pomocą przemocy fizycznej, czyli kar cielesnych, względnie „werbalnego naruszania godności”. Alternatywnym sposobem jest faworyzowanie, wywyższanie i schlebianie, budowanie więzi emocjonalnej, zaufania. Kolejnym etapem jest zapraszanie do mieszkania lub zabieranie na wycieczki. Sposobem na przełamanie oporu jest także częstowanie alkoholem lub podawanie narkotyków. Można także samemu sobie golnąć dla kurażu, zdrowotności, przykładu, zachęty lub dodania sobie odwagi. Skuteczne także okazywanie troski, zwłaszcza dziecku zaniedbanemu, czynne pomaganie w zapobieganiu infekcjom intymnym, instruowanie i demonstrowanie jak należy używać papieru toaletowego, objaśnianie różnic między korzystaniem z natrysku i wanny itp. Zwieńczeniem poświęceń jest baczenie, by nauka nie szła w las na przykład za pomocą organoleptycznego monitoringu stanu higieny intymnej i narządów.
Cały wpis

Morze, nasze morze

Pogoda jesienna na Pomorzu pojawiła się równocześnie z datą 23.9.2018 równonocy. Dziś wieje już mocno, ale podobno będzie wiał silniejszy wiatr. Po raz pierwszy na telefony otrzymaliśmy ostrzeżenia sms o silnym wietrze z RCB (Rządowe Centrum Bezpieczeństwa):
„Nie wychodź z domu, jeśli nie jest to konieczne”

Na dziś nie mam jeszcze zdania, czy takie ostrzeżenie jest potrzebne i czy chcę by tak wykorzystywano mój telefon. Piszę tak, bo każdy mieszkaniec strefy nadmorskiej wie, ma pojęcie o sile wiatru i skutkach jakie to niesie. Wystarczy zerknąć przez okno, by zauważyć jak wiatr szarpie gałęziami drzew. W Kołobrzegu jest niewiele ulic, na których drzewa nie rosną. Wątpliwości budzi fakt, że gdzieś tam w Warszawie, ktoś wie, że jestem tu i jaki mam numer telefonu? Czy to działanie zgodne z prawem czy lewem?
Cały wpis

Totana katastrofa

Lech Wałęsa obchodził siedemdziesiąte piąte urodziny oraz trzydziestą piątą rocznicę otrzymania Nagrody Nobla. Tablicę pamiątkową z podpisami wszystkich przywódców Unii Europejskiej z wyjątkiem jednego, naszego, polskiego, który dopiero co wstał z kolan i puknął się w główkę, złożył jubilatowi sam przewodniczący Unii Europejskiej.

*

Prawda jest brutalna, choć niewygodna. To nie Wałęsa stworzył Solidarność. Dlatego nagroda Nobla należy się, owszem, ale nie jemu. Czego więc mu gratulować? Co świętować? Najpierw trzeba odkłamać historię, zdecydować jak było i kto był bohaterem, a dopiero potem celebrować, podpisywać tablice i składać życzenia. „Na dzień dzisiejszy” jedno nie ulega najmniejszej wątpliwości. To mianowicie, ze to nie 35. rocznica otrzymania Nagrody Nobla przez Wałęsę, lecz 35. rocznica nieotrzymania Nagrody Nobla przez Kaczyńskiego. I to jest warte upamiętnienia co najmniej tablicą. Można tedy śmiało stwierdzić, że niezłomną postawą nasz premier gigantyczne zwycięstwo ex-premier Szydło powtórzył i przypieczętował. Powiadają co prawda, że „zły to ptak, co własne gniazdo kala”, ale skąd pewność, że to jego?
Cały wpis

Polska Mistrzem Świata

Polscy politycy są niskiego wzrostu.

Nie wszyscy ale prawie wszyscy. Nie każdy jest kurduplem, mini kartofelkiem jak demokreatura Jarosław, ale małość jest regułą.

Tymczasem: Polscy siatkarze dzielą się na wysokich i bardzo wysokich. Polscy siatkarze umieją łączyć się, działać w drużynie i skutecznie bronić przed atakami Rosjan, Jankesów, Żabojadów i innych słabeuszy z Angelą na czele. Znowu zostali mistrzami świata.
Cały wpis

Lody

Działaczka partii Razem przekonywała swego czasu, że „ludzi nie obchodzi Trybunał Konstytucyjny”, ponieważ „państwo dawno ich zawiodło”. Portal pierwszego radia informacyjnego (zapłać żeby posłuchać) uznał te idiotyczne słowa za „mocne”, zaś Jacek Żakowski przekonywał, że Zawisza ma rację. Państwo porzuciło obywateli. P. Zawiszy, która według redaktorów portalu pierwszego radia „wbiła ostrą szpilę ‚liberałom krzyczącym o niszczeniu demokracji'”, trudno się dziwić. Jest młoda i niewiele rozumie z otaczającej rzeczywistości. Jednakoż postawa Żakowskiego musi budzić zdumienie i niedowierzanie, bo kto jak kto, ale on powinien pamiętać czasy, gdy sądy były własnością partii. A tak sam z siebie robi durnia, gdy chwilę później rwie sobie włosy z głowy, że Trybunał Konstytucyjny, który przecież nikogo nie obchodzi, był ostatnią deską ratunku, która znikła.
Cały wpis