Suchą szosą przeszła susza

Polskę pustoszy susza. To umacnia polityków w przekonaniu, że globalne ocieplenie oraz zmiany klimatyczne to ściema. Miały też rację czynniki partyjno-rządowe forsując regulacje rzek dzięki czemu woda nigdzie nie zatrzymuje się, lecz szybko i sprawnie spływa. Także zakrojone na szeroką skalę prace melioracyjne okazały się strzałem w dziesiątkę. Osuszanie pól, łąk i terenów podmokłych zakończyło się gigantycznym sukcesem — jest sucho na niemal bez mała 90% powierzchni kraju. Doskonale widać to na mapie prezentowanej przez System Monitoringu Suszy Rolniczej.
Cały wpis

Polska chce, ale nie ma zgody

Polska chce być pośrednikiem między Europą a Stanamiwyraził ambicje Polski premier Morawiecki w Berlinie. Pod koniec maja pytany na konferencji prasowej, czy podział środków na politykę spójności w projektowanym budżecie UE to wynik polityki PiS czy sporu w sprawie praworządności z KE, odparł, że Na pewno się na nie [ograniczenia] nie zgodzimy. Wcześniej wiceszef MSZ do spraw europejskich Konrad Szymański zapewniał, że Jesteśmy otwarci na reformę budżetu UE, rozumiejąc nowe potrzeby polityczne; nie zgodzimy się jednak na dyskryminacyjne zmiany, kosztem interesów rozwojowych naszego regionu. Nieco wcześniej tłumaczył, że Nie zgodzimy się na uznaniowe mechanizmy, które z zarządzania funduszami będą robiły instrument politycznej presji na zamówienie. Budżet musi rządzić się prawem, a nie uznaniowością. Z kolei w lutym Mateusz Morawiecki oświadczył, że Nigdy nie zgodzimy się na to, by ktoś mówił, że Polska była współodpowiedzialna za Holokaust.

Nie należy dociekać, czy chciejstwo kraju, który nie potrafi być pośrednikiem między samym sobą a resztą Unii, do której zresztą należy, jest przez kogokolwiek traktowane poważnie. Poza tym nie wiadomo na czym miałoby polegać to pośrednictwo skoro wszyscy politycy unijni doskonale znają język amerykański, czego nie można powiedzieć o wielu prominentnych politykach polskich. Cały wpis

Noc Kupały

Najkrótsza noc w roku była świętem obchodzonym we wszystkich kulturach. Analizując dawne obrzędy, poznajemy charakter starosłowiańskiego święta. U Słowian było to Święto Miłości. Jego patronem był Kupała, zwany też Kupidynem. Bóg Miłości, odpowiednik Amora i Erosa.Słowianki, panny, niezamężne dziewczyny nosiły na głowach wianki. Wianek był symbolem dziewictwa.

W Dzień Kupały panny zbierały się nad rzeką lub nad jeziorem i  uroczyście puszczały swoje wianki na wodę. Chłopcy palili ogniska. Ogień był symbolem życia i wolności. Do dziś mówimy o „żywym ogniu” i „wolnym ogniu”. Woda i wilgotność wprost były symbolem seksu.

Po puszczeniu wianków na wodę, wilgotne dziewczyny udawały się do lasu. Za nimi szli kawalerowie. Poszukiwali „kwiatu paproci”. Następnego ranka, dziewczyny mogły znowu uwić sobie wianek. Źródłosłów określeń: „puszczać się”, „puszczalska” jest właśnie taki. To była jedyna w roku noc, kiedy panny mogły wziąć udział w leśnej orgii seksualnej, nie tracąc (formalnie) dziewictwa.

Takie były obyczaje naszych przodków.
Cały wpis

Jeleń to je leń

Na stronie ex-portalu opinii, który jest teraz portalem radia Tok Frequency Modulation, po polsku Tok Modulacja Częstotliwości, w skrócie Tok MC, pojawiła się informacja nosząca tytuł »Rząd PiS uprzywilejował biskupów ws. RODO. Zapłacą za to wszyscy, ale najwięcej adoptowane dzieci«. Choć artykuł nie podaje konkretnych kwot, które zapłacą wszyscy, a szczególnie dzieci, to jego wydźwięk jest ponury i nie napawa optymizmem. Okazuje się bowiem, że rząd polski wyjął Kościół Katolicki spod działania RODO.

O RODO jest ostatnio głośno, ponieważ obowiązuje. Na dodatek kary za niestosowanie się są słone, więc każdy na zimne dmucha. Ale Kościół nie musi. Okazuje się, że nie tylko Kościół. W artykule czytamy, że

Kościół Rzymskokatolicki podchodził dość swobodnie do zasad przechowywania i udostępniania zebranych przez siebie danych.

Cały wpis

Solidarny jak baran ów

Mieszkańcom gminy Baranów grozi zagłada. Na jej terenie zostanie wybudowane wielkie lotnicze centrum komunikacyjne. Dla nas to jest cios dlatego, że my już pracy nie dostaniemymówi jedna z mieszkanek. Wydawać by się mogło, że skoro problem dotyczy wszystkich 4120 mieszkańców gminy, to wszystkie 4120 osób uda się do urny by w zorganizowanym przez władze lokalne referendum wypowiedzieć się przeciw inwestycji. Nic bardziej mylnego. Większość mieszkańców nie miała nic przeciwko temu, by o jej losie zadecydowali inni. W referendum wzięło udział 1932 osoby czyli 47%. Nie oznacza to oczywiście, że referendum jest nieważne. Jest ważne, ponieważ ustawodawca tylko w przypadku referendum ogólnokrajowego ustalił poprzeczkę na kuriozalnym poziomie 50%. Referendum lokalne jest ważne gdy frekwencja przekroczy 30%. Mówi o tym art. 55. pkt 1 ustawy z dnia 15 września 2000 r. o referendum lokalnym.
Cały wpis

Bilans

W zasadzie wiemy dlaczego PiS wygrał wybory w 2015 roku.

Znamy nieustępliwość Kaczyńskiego w dążeniu do zdobycia władzy. Znamy zasługi Szydło i jej kampanii. Wielu jest też takich, którzy widzą nie sukces PiS tylko klęskę obecnej opozycji. Czyli uważają, że koalicja PO-PSL i Lewica najbardziej przyczyniła się do zwycięstwa najpierw Dudy a następnie Kaczyńskiego.

Dziś w roku 2018 najistotniejszym jest pytanie o powody, dla których popularność rządzących utrzymuje się na wysokim poziomie.

Nie należy zbytnio ufać sondażom. Wyniki sondaży są zależne od zleceniodawcy. Ciężko jest dobrać reprezentatywną próbę. Respondenci odmawiają udziału w sondażach, a z drugiej strony w sondażu deklarują głosowanie na konkretną partię tacy, którzy potem nie idą na wybory. Przypadki gdy wyniki wyborów różnią się od prognoz są bardzo częste. Nie mam zaufania do sondaży ale poparcie dla partii rządzącej zauważam wśród ludzi spotykanych w różnych okolicznościach.
Cały wpis

Czarownice, arborterki, śmiecie…

Człowiek, który nie rozumie, co znaczą słowa „nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”, „nie kradnij”, powiedział  o pani prezydentowej: „Pani prezydentowa z taką eutanazją? Ty czarownico! Ja ci dam! Jak zabijać ludzi, to sama się podstaw pierwsza”. Ale sam jakoś swoich przewin nie widzi, tłustości go zalewającej nie czuje. Właściwie to żaden z polityków rządzących lub z opozycji nie powiedział: zamilknij grubasie. Bo co tam będą zajmować się kobitą.

Cofnijmy się do początków XVII wieku. Biskup Johann Georg II Fuchs von Dornheim, wróg reformacji, wróg czarownic skazał na tortury i spalenie na stosach około tysiąca osób. By spalić kobietę trzeba było ściąć minimum dwa drzewa. I wtedy i teraz drewno było bardzo cennym materiałem. Pomysłowy biskup, pod którego okiem zbudowano piec, mógł skazywać na śmierć nawet całą grupę osób. Ku chwale bożej!!! Opisy tortur przed spaleniem zostały opisane przez ówczesnych historyków.
Cały wpis

Fala kobiecego gniewu

Wszyscy byli przekonani, że Polskę zmieniło Prawo i Sprawiedliwość. I to jak zmieniło! Cały świat patrzy ze zdumieniem, oczy przeciera. Polska tak się zmieniła, że poznać ją trudno. Niestety, mylili się wszyscy! Na Kongresie Kobiet Agnieszka Graff ujawniła szokującą prawdę, której się nikt nie spodziewał — to Fala kobiecego gniewu zmieniła Polskę. Sądzę, że zmieniła też każdą uczestniczkę protestów z osobna. Przestałyśmy się bać, przestałyśmy się wstydzić. I to jest prawda. Śledząc wyczyny pani Szydło, pani Pawłowicz, pani Godek i innych pań trudno nie dostrzec, że przestały.
Cały wpis

Gniewu kupa

Pewien menel wyszedł z nory
(wczoraj wypił więc był chory),
Smarknął, beknął, puścił gazy
I odchrząknął kilka razy.
Poczuł — ma na stolec parcie,
Szuka czegoś na podtarcie.
Coś na stercie zoczył śmieci,
Złapał, no i w krzaki leci.

Cały wpis

Kornik – insecta incognita

Insecta a może raczej persona? Bo owad zyskał na znaczeniu. Czy raczej nadano mu znaczenie, by mieć korzyści finansowe. I to niemałe. O tym, że drzewa się rąbie, potem rozdrabnia, potem klei by powstały płyty, które wykorzystuje się nie tylko w meblarstwie. Wiadomo, że meble zrobione z drewna są bardziej wytrzymałe, ale jaka z nich korzyść „dla producentów”, gdy taki mebel może służyć wiele lat? A płyta? Jak wytrzyma 10 lat, to góra!!!

W PRL postanowiono wykorzystywać korę drzew, gałęzie i przerabiać je na płyty. Ale komu chciałoby się tak pracować. Szybciej było drzewo ściąć, rozdrobnić itd. PRL przedstawiany jest jako paskudny we wszystkich dziedzinach życia, ale gdy brakuje pomysłów, to ówczesne rozwiązania są super. Jak zachęcić nabywców by kupowali cuda rodem z PRL? Jak zawsze, nachalnymi reklamami otumanić, że są znowu modne. A wiadomo, że moda to dla wielu przymus.
Cały wpis

Re: orzekanie w oparciu…

Dlaczego posłowie partii rządzącej nie są karani? Bo zostali upiększeni. Być może skorzystali z wydatków rządu na upiększanie różnych paskud. 167 tys. poszło na wizaż. Pracownicy Kancelarii Premiera lubią dobrze wyglądać. Wprawdzie upiększeni nie wydaja się nawet ciut ładniejsi, ale ich zadowolenie musiało sprawić satysfakcję premierce. Poza tym po co te pytania. Im się należało.

Jak oskarżyć sędziów wydających wyroki na podstawie obowiązujących przepisów? Wystarczy nazwać ich kastą. A wiadomo, że kasta nie jest dobra i „Głupi naród wszystko kupi”. Szkoda, że ciągle bezmyślnie kupuje. Czy w Rzeczpospolitej w 2018 roku jest do pomyślenia by zamknąć w więzieniu wysokiej rangi polityka? Wbrew woli najważniejszego, który de facto rządzi? A w innym kraju, gdzie prokuratura nie musi słuchać dyrektyw, wytycznych można. Były szef kampanii Donalda Trumpa idzie do aresztu, a Prokurator stanowy Nowego Jorku pozywa Fundację Trumpa
Cały wpis

Orzekanie w oparciu o obowiązujące przepisy to totalitaryzm i zamordyzm

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin w „Kropce nad i” tłumaczy zawiłości systemu totalitarnego: Systemy totalitarne mają to do siebie, że narzucają tym obywatelom, którzy nie są prawomyślni jeden jedyny słuszny pogląd. I dokładnie tak się stało w tym przypadku. W jakim przypadku? To z kolei objaśnia wicemister sprawiedliwości Marcin Warchoł: Sąd Najwyższy promuje totalitarny system, w którym sędziowie jako nadzwyczajna kasta w pełni kontrolują społeczeństwo i starają się nadzorować wszystkie aspekty życia publicznego i prywatnego na tyle, na ile jest to możliwe.

O czym mowa? Sąd Najwyższy zamiast stanąć po stronie drukarza, który odmówił wydrukowania plakatów fundacji LGBT, z ciężkim sercem stanął po stronie fundacji. Skandal jawi się nawet gigantyczniejszy jeśli sobie uświadomić, że od nadzorowania są rządzący, którzy nie tylko nie są kastą, ale — w przeciwieństwie do sądów — mają w swej gestii cały rozbudowany aparat przymusu.
Cały wpis

Pasterze i barany

Portal oko.press opublikował analizę — »Prezydenckie referendum to pułapka na opozycję. Nie zmieni konstytucji, może zmienić wynik wyborów« — z której wynika, że Polacy w swej masie to bezwolne stado baranów potrzebujące pasterza, który napoi, nakarmi, zadba o schronienie i obroni przed wilkami. Kilkaset lat historii potwierdza tę tezę. Pierwsze polskie powstanie narodowe, jak niektórzy historycy nazywają Konfederację Barską, doprowadziło do pierwszego rozbioru Polski. Potem polscy patrioci zrzeszeni w Konfederacji Targowickiej zwrócili się z prośbą o pomoc do opaczności bożej i carycy Katarzyny. Opaczność boża prośbę zignorowała, caryca Katarzyna nie, co zostało docenione nawet w Watykanie. Od tego czasu, czyli od końca XVIII wieku, tylko raz Polacy sobie zawdzięczali sukces, niejako przy okazji, mimochodem wystawiając sojusznika do wiatru.

Z punktu widzenia sił niechętnych Polsce i Polakom nie jest wskazane gloryfikowanie zwycięstw i sukcesów. Wręcz przeciwnie, trzeba w narodzie zaszczepić przekonanie, że skazany jest na klęski, a jeśli nawet odniósł jedno czy dwa zwycięstwa, to albo dzięki siłom nadprzyrodzonym, albo szczęśliwemu zbiegowi okoliczności. To przekonanie trafiło na niezwykle podatny grunt, dlatego zaczepiony na ulicy przechodzień bez trudu wymieni wiele przegranych powstań, od Listopadowego po Warszawskie, lecz z wymienieniem zwycięskich będzie miał nie lada kłopot. Z kolei ze zwycięskich bitew znana jest w zasadzie tylko jedna — pod Grunwaldem, bo już Bitwa Warszawska została okrzyknięta mianem Cudu nad Wisłą, a zwycięstwo przypisane nie geniuszowi dowództwa i męstwu polskiego żołnierza lecz siłom nadprzyrodzonym — Matce Boskiej. Aż dziw bierze, że nie powtórzyła wyczynu 19 lat później, we wrześniu 1939 roku.
Cały wpis

Łabędzi śpiew

P. Eliza Michalik i p. Jakub Wątły są najbardziej wyrazistymi gwiazdami telewizji jednego widza zwanej „Superstacją”. Łączy ich to, że za ludzi światłych, mądrych, rozsądnych i inteligentnych uważają tylko tych, którzy podzielają ich poglądy, pozostałych mając za durniów. Z tego względu w wypowiedziach zaimek ‚ja’ pada nader często i jest odmieniany przez wszystkie przypadki. Szczególnie wyczulony na tym punkcie jest p. Wątły, który bardzo źle znosi odmienne opinie i ma kłopoty z ich wysłuchaniem — przerywa, podnosi głos, sugeruje ciasnotę względnie ociężałość umysłową. Doskonałą ilustracją są tu rozmowy chociażby z p. Manuelą Gretkowską.

Zarówno Kuba Wątły jak i Eliza Michalik swego czasu skrytykowali pomysł p. ex-minister Streżyńskiej zgodnie z którym usługodawcy nie mogli ograniczać wypowiedzi w internecie ze względu na linię programową, treść czy regulamin świadczenia usług. „Jak to!” — oburzał się Wątły — „JA nie będę mógł usunąć postu który MI się nie spodoba? JA nie będę mógł zablokować użytkownika, którego JA nie lubię, albo który pisze nie to, czego JA oczekuję?” Na to w płacz Monika Miszczak: Nie wiem czy macie takie samo wrażenie jak ja, ale ja mam nieodparte wrażenie od jakiegoś czasu, że w niektórych mediach już teraz można część rzeczy powiedzieć, a w niektórych absolutnie nie można.
Cały wpis

Abonament na znikające słowo

Jak wiadomo „OKO.press to portal sprawdzający fakty i prowadzący dziennikarskie śledztwa, medium społecznościowe i archiwum życia publicznego”. Zapewne ze względu na funkcję archiwizacyjną dziś, 13 czerwca, pojawił się artykuł Ewy Siedleckiej pod tytułem »Będzie się Morawiecki chwalił poniżaniem sędziego?!«. Pojawił się i… zniknął. Nie ma go na stronie głównej w wykazie artykułów, można go znaleźć jedynie za pomocą wyszukiwarki wpisując albo pełny tytuł, albo nazwisko autorki.
Cały wpis

Płonie sobie wysypisko, a toksyny trują wszystko

Bilans ośmioletnich rządów PO jest jak wino — im więcej mija czasu tym bardziej jest imponujący. Starannie przygotowana i przemyślana ustawa regulująca handel lekami umożliwiła powstanie mafii lekowej, która dzięki „odwróconemu łańcuchowi dystrybucji” na lekach zarabia lepiej niż na narkotykach. Z kolei dzięki ustawie regulującej składowanie i utylizację śmieci  mogła wreszcie powstać mafia śmieciowa, która przekształciła Polskę z zaścianka w śmietnik. PO udowodniła tym samym, że dyrektywy unijne umożliwiają tworzenie dzikich wysypisk w majestacie prawa i nikt nie ma prawa w ich tworzeniu przeszkadzać.

Oczywiście to wszystko byłoby niemożliwe gdyby następcy PO nie przymykali oczu na wszystko co funkcjonuje źle, a zmieniali wszystko, co funkcjonuje dobrze lub w miarę dobrze. Choć poprzednicy powołali do życia tuzin różnych służb żadna nie zapobiegła podpaleniom wysypisk śmieci. Gdyby paliło się jedno na rok mógłby być kłopot. Gdyby tworzyły się nagle, z dnia na dzień raz tu, raz tam, to mógłby być kłopot. Ale wiadomo gdzie są. Po pięćdziesiątym pożarze można było przypilnować tych, które jeszcze nie spłonęły. Nieudolność tej władzy najlepiej charakteryzuje sznur jadących pod prąd na autostradzie samochodów nie niepokojony przez żaden patrol policyjny w zestawieniu z siłami wykorzystywanymi do zabezpieczania miesięcznic, sejmu czy manifestacji narodowców.
Cały wpis

Pieniądze leżą na ulicy.

Pieniądze leżą na ulicy.

To jest pewne. Konkretnie. Ulicą chodzą ludzie. Niemal każdy z nich ma w kieszeni (w torebce) pieniądze. Jeden ma ich więcej, drugi mniej ale zawsze coś mają. Na ulicy ktoś jest i średnio statystycznie można powiedzieć, że pieniądze nie chodzą tylko leżą.

Jest jeszcze druga część tej słynnej formuły, które brzmi: WYSTARCZY SIĘ SCHYLIĆ.

To nie jest niestety prosta sprawa. Tym ludziom z ulicy trzeba zaproponować coś czego chcą (schylić się), żeby zabrać im pieniądze.

Są rożne ulice. W sezonie letnim ulicą, przy której jest mój Antykwariat chodzi wielu ludzi. Wśród nich są bogaci, biedni i przeciętni. Biedni nie rzucają się w oczy. Biednych nie jest łatwo odróżnić od średnio zamożnych. Często nawet menele są przyzwoicie ubrani.

Ludzie kupują lody na patyku i w waflach, piwo regionalne i ogólnoświatowe, baloniki napełniane helem po 20 PLN…
Cały wpis