Hipokryzja brzydko upaprana

O tempora, o mores! (łac. Co za czasy! Co za obyczaje!) – zdanie Cycerona (…) Potępia korupcję i zepsucie obyczajów.”*

Dziś nie o korupcji. Dziś o obyczajności, uczeniu, uświadamianiu, prawach i bezprawiu.

Wraz ze zmianą ustrojową nastąpiła duża zmiana w obyczajowości. Może nie aż tak wielka, bo zmiany były raczej ukrywane. Od jakiegoś czasu normy obyczajowe uległy tak dużej zmianie, że aż stały się zagrożeniem dla życia społecznego.

Sprawa odbyła się dawno, bo w 1990 roku. Byłam wtedy ławnikiem sądu powiatowego, wydział karny. Sprawa dotyczyła współżycia z osoba poniżej 15 roku życia. Oskarżonym był 18-letni chłopak, który urodziny miał w dniu rozprawy. Sprawa była efektem zgłoszenia przez ginekologa do prokuratury o ciąży 14-letniej dziewczyny. Przyprowadziła ją matka. W czasie rozprawy dziewczyna zeznała, że była przeziębiona, miała kłopoty z pęcherzem, okres jej z tego powodu opóźnił się, a ona myślała, że to ciąża. Sąd nie zajął się sprawą, bo nie dziewczyna była powodem rozprawy. Chodziło o chłopaka. Za współżycie dostał pół roku w zawieszeniu na 4 lata. Przedtem jeszcze wyjaśnił, że stosunek odbyli gdy matka dziewczyny była w domu, a dziewczyna nie była dziewicą.
Cały wpis

Pyłek na kamieniu.

Wydaje nam się, że jesteśmy czymś ważnym, że my jako jednostka, że my jako państwo, czy też że my jako Europa. Pewien komentator zarzuca mi rusofobię, hmm, w mojej subiektywnej ocenie nie jest to prawda, ale może należy wyjaśnić sytuację. W  blogach na Tok FM skupiamy się głównie na wewnętrznej walce gospodarczej i politycznej w Polsce, tematy z kategorii PIS kontra PO wywołują najwięcej komentarzy i najwięcej zainteresowania. Wydaje nam się, że to coś ważnego, to tak jak byśmy byli pępkiem Świata. A jesteśmy grajdołkiem, może nas zdmuchnąć jeden atomowy podmuch, przewrócić naszą scenę polityczną może jedna decyzja polityczna, gospodarcza czy wojskowa zapadająca czy to w Waszyngtonie czy też w Moskwie.

Uważam, że na Świecie trwa wojna. My jesteśmy jej nieuświadomionymi świadkami i uczestnikami jednocześnie. Trwa konflikt o przywództwo nad światem, o model jego rozwoju, o to kto będzie się bogacił, a kto stanie się nowoczesnym niewolnikiem.

Uważam, że to jeszcze początkowy stan tego konfliktu.
Cały wpis

Nie bilion lecz 55%

Pewnej kurze podczas wieczornej toalety wypadło piórko. Zbagatelizowała ten incydent stwierdzając przewrotnie, że im bardziej się pierzy, tym jest piękniejsza. Jej słowa usłyszała siedząca na drugim końcu grzędy młoda kurka, a ponieważ nie słyszała zbyt dobrze, więc dośpiewała sobie, że piórko zostało wyrwane po to, by przypodobać się kogutowi. Tą rewelacją podzieliła się ze swoją przysypiającą już sąsiadką. Usłyszała to sowa, która natychmiast podzieliła się wrażeniami z mężem, stwierdzając, że wyskubywanie sobie piór dla koguta jest obrzydliwe. Przekazywana sobie z ust do ust plotka wróciła w postaci informacji, że pięć kur wyskubało sobie wszystkie pióra z miłości do koguta. Tę mrożącą krew w żyłach historię opisał Hans Christian Andersen.

Załóżmy, że chcemy weryfikować plotki pod kątem prawdziwości. W tym celu przysłuchujemy się wypowiedzi i sprawdzamy, czy jest weryfikowalna, czy potrafimy dotrzeć do informacji, które pozwolą je ocenić. Na przykład ktoś, odpowiadając na pytanie dotyczące zupełnie czego innego powiedział, że już podobno widać niepożądane społecznie efekty 500+. Zdarzają się podobno przypadki, że ludzie odchodzą z pracy, bo dostali zasiłek. Ponieważ nawet dziecko wie co znaczy słowo ‚podobno’, więc żeby analiza nosiła znamiona rzetelności należy podrasować sens zmieniając nieco jego wymowę. Na przykład stwierdzając, że autor twierdzi, że program 500+ ma negatywny wpływ na rynek pracy.
Cały wpis

Milowe kroki dobrej zmiany

W marcu 2015 roku Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał na karę więzienia byłych szefów CBA, w tym Mariusza Kamińskiego, między innymi za przekroczenie uprawnień i nielegalne działania operacyjne CBA przy „aferze gruntowej” w 2007 r. Prokuratura wnosiła dla Kamińskiego o karę roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata, 4 lata zakazu pełnienia funkcji kierowniczych i kilka tysięcy zł grzywny. O podobne kary prokurator wniósł dla jego trzech podwładnych.

W listopadzie 2015 roku „Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej postanowieniem z 16 listopada 2015 roku zastosował prawo łaski wobec 4 osób – korzystając z prerogatywy określonej w art. 139 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”.
Cały wpis

Kryty K.

Poseł noszący nazwisko wymienione w hymnie państwowym zapewnił w programie Fakty po faktach, że uważa. Uważam, że politycy nie powinni komentować działań bądź co bądź bezstronnej i obiektywnej prokuratury.

Poseł noszący nazwisko ewidentnie nie uważał, gdy minister sprawiedliwosci mówił: Nasza ustawa daje możliwość kontroli, ale wprowadza transparentność. Przełożony będzie mógł zmienić decyzję prokuratora prowadzącego sprawę, ale musi to zrobić jawnie, na piśmie, za co weźmie odpowiedzialność. Podwładny może zaś wystąpić o wyłączenie go ze śledztwa, jeśli nie zgadza się z szefem.

Których działań prokuratury nie powinni komentować politycy? Podejmowanych przez prokuratora prowadzącego sprawę, czy jego przełożonego?
Cały wpis

Stan na dzień 22 sierpnia 2016 roku.

Wiemy tyle ile mówią nam media, w pewien sposób mając media można kreować obraz rzeczywistości… Podkreślam OBRAZ, a nie sama rzeczywistość.

Internet jest w tym układzie strumieni informacji jeszcze chlubnym nieokiełzanym wyjątkiem. Choć wielu pracuje nad tym by było inaczej, by też za pomocą Internetu można było kreować obraz rzeczywistości, np. trolling jest jednym z narzędzi takiej polityki.

To tyle tytułem wstępu.

Tak więc co nam te nasze media mówią?
Cały wpis

Brudy

Na to mamy cztery ściany i sufit, aby brudy swoje prać w domu i aby nikt o nich nie wiedział. Rozwłóczyć je po świecie, to ani moralne, ani uczciwe powiedziała pani Dulska.

Jestem zwolennikiem prania brudów we własnym gronie i we własnej pralni, a nie wywlekania ich na forum publiczniepowiedział poseł Andrzej Biernat z PO.

W moim przekonaniu polskie problemy powinniśmy rozwiązywać w Polsce powiedział Ryszard Petru.
Cały wpis

Propagacja narodowa

Co trzeba zrobić, żeby w zoo doprowadzić do nieszczęścia? To proste. Wystarczy dać małpie brzytwę.

Według historyków faszyzm to ideologia zbrodnicza, odpowiedzialna za śmierć milionów. Nawet polski kodeks karny uważa faszyzm za coś nagannego i w art. 256 ostrzega, że Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Oczywiście ten przepis, jak wiele podobnych, pojawił się nie po to, żeby rozwiązać jakiś problem, ale po to, aby można go było w razie potrzeby wykorzystać. Bo co to znaczy „propagować”? Przecież co prawda symbol jednoznacznie kojarzący się z nazizmem, swastyka, faktycznie kojarzy się, owszem, ale

Nazwa „swastyka” pochodzi z sanskrytu i oznacza „przynoszący szczęście”. Obecnie w krajach Europy i obu Ameryk symbol ten kojarzony jest prawie wyłącznie z Adolfem Hitlerem i nazizmem, natomiast w Azji jest powszechnie stosowanym symbolem szczęścia i pomyślności. Przenosząc powyższe rozważania na kanwę przedmiotowej sprawy, nie sposób dostrzec w zamalowanym znaku przedstawiającym swastykę propagowania faszystowskiego ustroju państwa.

Cały wpis

Sny o potędze — przebudzenie

O grafenie słyszał każdy. A  kto nie słyszał zaraz usłyszy.

18 grudnia 2013 roku spółka Nano Carbon w obecności premiera Donalda Tuska ogłosiła, że będzie prowadziła produkcję i sprzedaż grafenu na skalę przemysłową. „Grafen może tym samym stać się polską specjalnością”.

Firma Nano Carbon powołana została do życia przez KGHM (49% udziałów) oraz Agencję Rozwoju Przemysłu, przy współpracy z ITME (51%). Grafen jest sprzedawany w postaci płatków – warstwa atomów węgla jest nanoszona na powłokę.
Cały wpis

Karmienie piersią już od 12 zł za godzinę

Są już pierwsze efekty programu 500+. Na razie naukowe. Otóż naukowcy z Gazety Wyborczej na sześciu stronach nie zamkniętych na kłódkę dowodzą, że życie człowieka to ciężka praca. Z tym, że tę pracę wykonują wyłącznie kobiety. A i to nie wszystkie. „Żadna gospodarka nie da rady funkcjonować bez nieodpłatnej pracy matek”.

„Za pracę wykonywaną w domu” — czytamy w artykule — „nie ma wynagrodzenia, bo trudno wszystko w życiu postrzegać jako usługi”. Zaiste trudno. Tym niemniej praca wykonywana także w domu tyle, że publicznym, jest traktowana jako usługa i odpowiednio wyceniona.
Cały wpis

Szpiegowanie i przekazywanie danych

Szpiegowanie jest tak stare jak myślenie. Najpierw musiała to być ciekawość. Człowiek widział, że rodzina innego człowieka zebrała więcej roślin. Żyli w jednej grupie, ale jedzenia poszukiwali oddzielnie. Wtedy człowiek szedł za rodziną sąsiada i próbował podejrzeć w jakie miejsce kierują swoje kroki. Tak musiał narodzić się brak ludzkiej solidarności.

Potem z grup rodzinnych powstawały hordy, a z nich zalążki plemion. A jeszcze później plemiona gromadziły się najczęściej drogą podboju. To był czas wspólnoty, swoisty pierwotny komunizm, gdzie wszystko co uzbierane było wspólne. Ludzie szybko pojęli, że w grupie jest łatwiej i bezpieczniej.

Po okresie zbieractwa nastąpił czas łowiectwa. Tu okazało się, że byli zdolniejsi, sprytniejsi w zabijaniu. I to oni w czasie potyczek stawali na czele plemion. Czasami ci sprytni, bardziej spostrzegawczy byli wysyłani do szpiegowania. Nie zawsze swoje spostrzeżenia mogli przekazywać bezpośrednio. Poszukiwali sposobów na przekazanie wiadomości. Mogły to być sygnały głosowe imitujące zwierzęta, ptaki.
Cały wpis

O czym by tu… O aborcji!

P. Eliza Michalik pracuje w Superstacji. Najbardziej super jest strona internetowa Superstacji, na której zieje pustką i wieje nudą. Na dodatek prezentowane materiały zdają się nieaktualne i nieciekawe. Widząc takie ubóstwo telewidz nie ma ochoty nawet zaprogramować stacji, a co dopiero jej oglądać. Dawniej występował tutaj Kuba Wątły, ale gdy sobie wydziergał na ciele kolorowe obrazki nagle zniknął. Z pewnością gdzieś się pojawi, bo każda stacja telewizyjna z otwartymi ramionami przyjmie tak bogato ilustrowanego redaktora. Ale nie należy zważać na pozory, ponieważ zjechawszy nieco w dół strony można trafić na perełki, choć niestety nieliczne.

Eliza Michalik w Superstacji prowadzi program o wielce wymownym tytule „Nie ma żartów”, a także o mniej wymownym tytule „Szpile”. W tym drugim nie chodzi bowiem o to, żeby komuś wbić szpilę, lecz o to, że w programie udział biorą wyłącznie kobiety, co Eliza Michalik z dumą podkreśla w swoim języku określając je mianem „gościnie”. Z niemym „c” na końcu. Programy charakteryzują się tym, że są ciekawe, prowadzone z polotem, choć bywa, że prowadzącą poniesie zapał, coś wzburzy lub wkurzy. Wtedy zaczyna szwankować logika, a i sens nierzadko gdzieś się gubi.
Cały wpis

Ufojcie nom

Zaufanie… Za ufanie często przychodzi słono płacić. Według najnowszego badania opinii publicznej Andrzejowi Dudzie ufa 46% Polaków. Tak twierdzi „najprężniej rozwijający się polski instytut badań i rynku”, który „dostarcza dane i rekomendacje do podejmowania kluczowych dla decyzji naszych klientów” (niezbadana jest polszczyzna, ale oryginalna). Prezydent ciężko pracował ostatni rok, by zaskarbić sobie tak duże zaufanie. Co prawda niewiele mniejszy jest odsetek tych, którzy mu nie ufają, ale na sprawy lepiej spoglądać od ich pozytywnej strony. Zwłaszcza, że drugą osobą w państwie, która cieszy się największym zaufaniem rodaków jest p. premier Beata Szydło, której ufa aż 36,6%. Badanie jest wiarygodne, ponieważ prezentowane wykresy rzadko sumują się do 100%. Więc na przykład Adrianowi Zandbergowi ufa, nie ufa i nie ma zdania łącznie niecałe sześćdziesiąt procent Polaków. Pozostali wyjechali, ankieterzy ich nie zastali, więc o zdanie nie spytali.
Cały wpis

Skojarzenia…..

Książka „Imprimatur” Rity Monaldi i Francesco Sorti  to wydanie historii w formie beletrystycznej, ale bardzo szczegółowe i z licznymi cytatami dokumentów. Jeśli dla kogoś sama historia nie jest sprawą najciekawszą, to książka może wydać się nudna. Bo akcja jest, a jakoby jej nie było. Oprócz tego tomu są jeszcze dwa następne.

O czym dowiedziałam się z książki Włochów? „Od dłuższego czasu papież wytrwale zabiegał o to, by zjednoczyć, zebrać i wzmocnić wojska chrześcijańskie. W tym celu stosował nie tylko środki polityczne, ale także finansowe. Z Rzymu nieustannie płynął strumień pieniędzy: ponad dwa miliony skudów dla cesarza, pięćset tysięcy florenów dla Polski….”
Cały wpis

Kurwa mać…

Staram się, naprawdę się staram wykazywać empatię i zrozumienie dla inaczej myślących, ale zaczynam mieć dość. Ileż można nadstawiać drugi policzek? To co proponuje rząd ustami ministra Radziwiłła to nawet nie skandal, to nawet nie groteska, powiem otwarcie, że nie umiem znaleźć innych słów na zaczęcie wypowiedzi na ten temat niż te zawarte w tytule.

Jasny szlak mnie trafia na taką hipokryzję. Minister zamiast metody in Vitro proponuje ulotki dla młodzieży i zmianę sposobu ubierania się! „Będą uświadamiać młodzież, że styl życia, ubierania się czy odżywiania wpływają na płodność.”
Cały wpis