Sensacja! Wyłącznie u nich!

Portal gazeta.pl właśnie podał sensacyjną wiadomość. Otóż źródła zbliżone do wiarygodnych doniosły, że Jarosław Kaczyński nie spodziewał się takich słów z tej strony, z której je wypowiedziano. Z innej się spodziewał, ale z tej nie. Warto zauważyć, że te słowa, których prezes nie spodziewał się z tamtej strony są nie tylko mocne, ale i ostre, co sprawie dodaje pikanterii.
Cały wpis

Prześladowanie i dyskryminacja

Jak wiadomo gdy da się kurze grzędę, to ona jest niezadowolona i walczy o swoje prawa pod szczytnym hasłem „wyżej siędę”. Z niewiadomych względów nie dotyczy to kogutów. Podobnie jest z palcem. Wystarczy dać palec, żeby rozgorzała walka o całą rękę. Przyczyną takich zachowań jest fakt, iż apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Jak wiadomo kobiety na całym świecie są prześladowane. Najbardziej prześladowane są w Europie i wszystkich Amerykach. Na czym polega prześladowanie kobiet? Prześladowanie kobiet polega między innymi na tym, że są nazywane kobietami. Że każdy mówiąc o człowieku bez dbania o prawo do niejawności, bez ogródek, wprost mówi o niej ‚ona’, a o nim ‚on’. Dlatego na przykład Szwedzka Rada Językowa zaproponowała neutralny zaimek, po polsku onan względnie onon, po to, by nim zastąpić zaimki han (on) i hon (ona), które niepotrzebnie wpychają kobiety w stare ramy kulturowe. Z kolei za oceanem w celu zniwelowania odrębności postanowiono wprowadzić rozróżnienie na historię mężczyzn (history — he, czyli hi — on) i herstorię kobiet (herstory — her to jej). Podczas gdy pierwsza koncentruje się na władcach, podbojach i wojnach, to druga ukierunkowana jest na żony, nałożnice i rolę odegraną w alkowie. Podobnie sprawa się ma z histerią, w którą wpadają mężczyźni nienawidzący kobiet i hersterią, która cechuje nienawidzone przez mężczyzn kobiety.
Cały wpis

Prezes prezesowi oka nie wykole

Nie tak bardzo dawno pewna pani prezes pewnego sądu pomaszerowała na pewną uroczystość. Po fakcie okazało się, że jej obecność była błędem. To był błąd, że poszłam tam na nominację sędziego, który jest sędzią nominowanym po sędzim dublerze. To umknęło mi. Ale to nie jest aż taki błąd, żeby mnie obrzucać wyzwiskami. Nigdy nie sprzeniewierzyłam się konstytucji i nadal będę jej bronić. A moje opinie, co do działań dotyczących Trybunału Konstytucyjnego, pozostają niezmienne — zapewniła prezes, która zbłądziła. To normalne, w trudnym okresie stresów i przepracowania każdemu z nas zdarzają się kroki podjęte bezrefleksyjnie, z przeoczeniem specyficznych uwarunkowań, które powinny być brane pod uwagę w działalności publicznej Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Krytykę zdarzającej się każdemu bezrefleksyjności p. prezes skwitowała krótko: został zbrukany mój autorytet, nie wiem, czy o to chodziło „totalnej opozycji”, żeby właśnie do tego doprowadzić, ale tak zostało to zrobione. Broniąc zbrukanego autorytetu p. prezes użyła określenia z lubością wykorzystywanego przez czynniki partyjno-rządowe. Tym, którzy demonstrowali w obronie niezawisłości sądów, a którym nie spodobały się kroki podjęte bezrefleksyjnie, wydłużyły się miny…
Cały wpis

Front jedności

Wczoraj, 15 listopada, Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą polski rząd do przestrzegania postanowień dotyczących praworządności. Wyraził w niej między innymi zaniepokojenie „reformą” sądownictwa, która „może strukturalnie zagrozić niezawisłości sądów i osłabić praworządność w Polsce”. W dokumencie znalazł się też apel PE do polskiego rządu, by potępił „ksenofobiczny i faszystowski” Marsz Niepodległości.

W ramach akcji „nic nie jest takie jakie jest” będącej pokłosiem zapewnienia, że „żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe a czarne jest czarne”, szefostwo Platformy Obywatelskiej uznało rezolucję za sankcje i ustami złotoustego Tomasza Siemoniaka oznajmiło, że Będziemy rozmawiali o konsekwencjach wobec europosłów PO, którzy zagłosowali w środę „Za” sankcjami dla Polski na posiedzeniu zarządu, pewnie w przyszłym tygodniu.
Cały wpis

Kraina omnibusów

Doktor Judym miał na drzwiach gabinetu napisane, że przyjmuje od godziny dziewiątej do godziny trzynastej we wtorki i piątki. Pracę zaczynał o godzinie dziesiątej, bo nie godzi się, by doktor czekał na pacjentów. O trzynastej opuszczał miejsce pracy i udawał się… Nie, nie na zasłużony odpoczynek do domu, żony i rodziny lecz do drugiej przychodni, gdzie na drzwiach gabinetu jest napisane, że przyjmuje od dwunastej do siedemnastej we wtorki i piątki. Potem musi jeszcze na czwartą wpaść do kliniki i już ma wolne. Oczywiscie nie musiałby harować w ośmiu przychodniach, dwóch klinikach i pięciu szpitalach, gdyby system uzależniał pobory od efektów pracy, doświadczenia i umiejętności. Ale system nie uwzględnia. Więc musi. Chyba, że jest ustosunkowany, to wtedy nic nie musi.
Cały wpis

My ze wsi, my z miast, oni ze stolicy

Jeśli ktoś fuksem zdobywa pełnię władzy w kraju, w którym prawo jest powszechnie kontestowane, to zupełnie naturalną rzeczą jest, że będzie wszystkimi możliwymi sposobami dążył do przejęcia pełnej kontroli nad wszystkim. Gdyby swego czasu AWS nie zmieniła rzutem na taśmę ordynacji wyborczej, to do tej pory rządziłoby SLD, który cieszyło się wtedy większym poparciem niż PiS dwa lata temu. Tym bardziej dziwi zdziwienie z jakim publicyści informują o tym, że PiS planuje przykroić ordynację wyborczą tak, by zbędne stało się poprawianie wyników i wykorzystywanie sądów wszędzie tam, gdzie suweren nie stanął na wysokości zadania i dokonał niewłaściwego wyboru.

Warto odnotować, że propozycjami zmian w ordynacji wyborczej zajął się portal wyborcza.pl. Omówił je w artykule »PiS ujawnił zmiany w ordynacji, a wśród nich ograniczenie kadencji, dwie komisje wyborcze, reforma PKW«, który ukrył przed opinią publiczną żądając opłaty. Jest to postawa ze wszech miar godna pochwały, ponieważ im mniej osób będzie wiedziało na czym polegają zmiany i jakie mogą być ich konsekwencje, tym lepiej dla pomysłodawców.
Cały wpis

Sensacja goni sensację

Wczoraj uroczyście obchodzono Święto Niepodległości. Także wczoraj świat obiegła mrożąca krew w żyłach wieść umieszczona na stronie głównej portalu gazeta.pl. Otóż Telewizja publiczna na Twitterze poinformowała, że „nie żyje wolna, suwerenna Polska u progu 100-lecia odzyskania niepodległości”. Ta jednozdaniowa informacja posłużyła za kanwę wielozdaniowej sensacji. Niepokoić może jedynie fakt, że swoje wpadki portal skrzętnie ukrywa i nie kwapi się, by o nich informować.

Portal wyborcza.pl poinformował, że po spaleniu flagi (z tytułu dowiadujemy się, że była to flaga Unii Europejskiej) uczestnicy Marszu Patriotów przeszli pod „Wyborczą”. Kto ciekaw po co przeszli i co tam robili dowie się gdy zapłaci.
Cały wpis

Prawo Polskiej Kobiety.

Kobieta ma prawo milczeć lub ewentualnie jedynie potwierdzać wykonanie poleceń.

Kobieta ma prawo i obowiązek do badania ginekologicznego raz w miesiącu oraz zawsze w przypadku wyjazdu zagranicznego przed wyjazdem i po powrocie w celu stwierdzenia stanu ciąży i ewentualnej aborcji zagranicznej.

Kobieta ma prawo czytać książki kucharskie i poradniki małżeńskie bowiem celem życia kobiety jest dogadzanie swemu mężowi.

Kobieta ma czynne prawo wyborcze aby mogła oddać głos na siłę polityczna która wskaże jej, jej mąż.

Kobieta nie posiadająca męża ma prawo do adwokata i księdza.
Cały wpis

Schetyna na ostro

Nasz ulubiony portal przygotował analizę pod wielce wymownym tytułem »Schetyna ostro wobec Nowoczesnej: „albo gracie na naszych warunkach, albo sami”«. Oczywiście jak na portal tej klasy przystało tytuł ma się nijak do zawartości. O tym, że jest to analiza dowiadujemy się z tagu, albowiem z tekstu wynika tylko, że został opublikowany i dotyczy niesnasek na prawicy. Aby dziełu przydać znaczenia powołano się na słowa wybitnego polityka, wizjonera i męża stanu Jarosława Kaczyńskiego. Nie od dziś wiadomo bowiem, że jeśli w wypowiedzi zabraknie cytatu z wybitnej postaci, to całe rozumowanie bierze w łeb i nie jest warte funta kłaków.

Większa część analizy dotyczącej obecnej pozycji opozycji poświęcona jest historii partii prawicowych, które nie potrafiły dogadać się i poległy z kretesem w starciu ze zjednoczoną lewicą. Od tego czasu jednak wiele się zmieniło — scenę polityczną zabetonowano faworyzując subwencjami partie kręcące się wokół koryta. Nowe ugrupowania najpierw muszą pokonać piętrzące się przed nimi biurokratyczne przeszkody, przekonać wysoki, choć niezależny sąd, żeby był je łaskaw zarejestrować, a potem stają przed problemem skąd wziąć pieniądze na działalność. Wolontariat może pomóc w tworzeniu struktur, ale nie jest w stanie wydrukować plakatów, zamówić spotów, przebić się do opinii publicznej — kampania informacyjna kosztuje, a przepisy są tak skonstruowane, że działać w pełni zgodnie z prawem jest niebywale trudno. W tym miejscu nisko należy pokłonić się Ludwikowi Dornowi, który zanim dostał kopa był uważany za trzeciego bliźniaka. Chwała mu zarówno za pomysł, jak i za przekonanie do niego wszystkich towarzyszy od lewa do prawa. Takiego poparcia dla idei nie widziano w sejmie od czasu transformacji, choć dziś nikogo już nie dziwi, gdy partia jak za najlepszych czasów komuny, głosuje jednomyślnie.
Cały wpis

Polskę wolną od faszyzmu, racz nam dać Panie.

Czas zacząć się modlić. W sobotę 11 listopada minie 99 lat od odzyskania przez Polskę Niepodległości. Ulicami polskich miast przemaszerują pochody, przejdą w defiladach żołnierze, na trybunach i w mediach produkować będą się oficjele i politycy, będzie kilka akademii ku czci i pewnie kilka okolicznościowych konkursów.

99 lat Polski wolnej, w tym 5 lat okupacji niemieckiej i 45 praktycznie radzieckiej, zostaje 49 lat w tym 20 przypada na II RP. Czyli tego naszego czasu  jest 29 lat wolności,  którą my jako społeczeństwo przeżywamy.
Cały wpis

KREW na rękach władzy.

Dziś zmarł pewien Szary Człowiek. Kochał wolność i był zbyt inteligentny by nie rozumieć tego co się dzieje w Polsce. Dziesięć dni temu przed Pałacem Kultury w Warszawie  podpalił się w proteście przeciw działaniom władz.

Czy zrozumiemy?

Na murach polskich miast pojawiły się znów jak za najgorszych lat napisy, cytaty z jego listu, słowa o wolności, często samotne osoby stały w proteście przed siedzibami PIS  z kartką zawierającą jego słowa — samotny protest jest trudny i tym bardziej znaczący.
Cały wpis

Zrozumieć Polskę, dumka o państwie.

Polska to zbiór mitów, podań, legend czy twarda rzeczywistość środkowej Europy? To stan umysłu czy realna siła polityczna? Czy jako Polacy jesteśmy jedynie zbiorem swych pobożnych życzeń, czy rzeczywistymi sprawcami swego losu? Czy decydujemy o swym życiu, czy jesteśmy jako Obywatele kreatorami swego Państwa czy jedynie plasteliną, którą ktoś inny klajstruje pęknięcia w samym fundamencie naszej państwowości? Czy jesteśmy Obywatelami demokratycznego europejskiego kraju czy malowanym suwerenem religijnego NIBY PAŃSTWA? Czy jesteśmy jeszcze we własnym DOMU czy to tylko dekoracje?

Jako obywatel staram się sobie samemu odpowiedzieć na te pytania.

Gdy stawiam sobie pytanie o to czy Polska jest silnym czy słabym państwem to z przykrością stwierdzam, że słabym.
Cały wpis

W kwestii pomników.

Czasem świeca zapalona na chodnikowej płycie Placu Defilad jest pomnikiem niosącym większą siłę przekazu niż betonowy tupolew z Kałkowa czy wszelkie inne „arcydzieła” hagiografii polityczno religijnej.

Czasem wystarczy jedna świeca by był pożar…. serc i umysłów.
Cały wpis

Przychodzi prezes do lekarza.

Przychodzi prezes do lekarza, a tam kartka „jeśli kotkowi coś dolega to informujemy, że weterynarze też wyjechali”.

Puste ulice, wiatr stare gazety niesie i liście, nikt nie sprząta ulic, nie zamiata, nie wywiezione kubły ze śmieciami śmierdzą zgnilizną, szczury. Nie jeżdżą samochody, bo nikt nie obsługuje stacji benzynowych, w supermarketach po pierwszej fali rozkradzenia też hula wiatr, czasem przemknie się ktoś z naręczem chrustu z pobliskiego parku, tego parku, z którego zaczęły znikać drzewa gdy zaczęło się robić chłodniej, to grzeją się ci, którym nie starczyło na bilet lub wariaci, którym się wydaje  że dobra zmiana ciągle jeszcze przed nimi.
Cały wpis

Jak z obywatela zrobić dziada bajka o bogactwie.

Jak z obywatela zrobić dziada bajka o bogactwie.

Po pierwsze dać mu pieniądze, po drugie pobudzać potrzeby aby wydawał te dane mu pieniądze, po trzecie stymulować wzrost potrzeb, a jednocześnie zapewnić sobie nadzór fiskalny i prawny  nad nim by nie pozyskiwał pieniędzy z innych źródeł niż nasze.

Potem wystarczy dać mu pracę by sam zarabiał i płacił nam podatki.

Ważnym elementem jest jeszcze zmuszenie go do rozmnażania się, aby z czasem  nie spadło pogłowie „obywateli” płacących podatki. Idealnie jest jeszcze połączyć wzrost potrzeb z rozmnażaniem się „obywateli”.

Tak buduje się bogactwo elit i jednocześnie nakręca spiralę zbydlęcenia się społeczeństwa.
Cały wpis

Polski wzorzec płodności

W czasach minionych była prasa, radio i telewizja. Internetu nie było. Oprócz tego była także cenzura. Cenzura polegała na tym, że nie wszystko wolno było napisać i powiedzieć. System jednak był tak skonstruowany, że dopuszczał pertraktacje. Można było z cenzorem dyskutować, można go było próbować przekonywać, kiwać, bajerować. Czasem się udawało, czasem trzeba było z czegoś zrezygnować, jakąś scenę z filmu poświęcić, rozdział książki przerobić, zagadnienie w pracy naukowej inaczej ująć. Mimo to żaden dziennik nie publikował w środę w formie sensacji co w radiu czy telewizji prowadzący program powiedział we wtorek. Cóż to bowiem za informacja? Dziś natomiast zajmuje poczesne miejsce i stanowi niemalże rytuał. Zwykle zaprasza się do studia gości, którzy plotą duby smalone, a jeszcze lepiej jak skaczą sobie do oczu, wyłuskuje się z rozmowy jakiś fragment wypowiedzi i zależnie od profilu stacji eksponuje się go jako ‚mocne’ lub ‚ostre’ względnie ‚skandaliczne’ słowa. Ale goście nie są niezbędni, ponieważ można pleść w pojedynkę.
Cały wpis